Google wprowadza rewolucję w wyszukiwaniu wizualnym dzięki Gemini 2.5
Google ogłosił wprowadzenie znaczącej aktualizacji w trybie AI swojej wyszukiwarki, skierowanej do użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Nowa funkcja ma na celu zapewnienie bardziej wizualnego i konwersacyjnego sposobu odkrywania informacji oraz produktów. Użytkownicy mogą zadawać pytania w naturalnym języku lub rozpoczynać wyszukiwanie za pomocą obrazów, otrzymując szeroki zakres wyników wizualnych.
Aktualizacja pozwala na precyzyjne doprecyzowywanie zapytań za pomocą kolejnych podpowiedzi. Dodatkowo, użytkownicy mają dostęp do opcji zakupu produktów oraz szczegółowej eksploracji obrazów, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych.
Nowe narzędzie pozwala na opisywanie poszukiwanych produktów w sposób zbliżony do rozmowy ze znajomym – bez konieczności filtrowania opcji. W odpowiedzi generowane są wyniki wizualne wraz z linkami umożliwiającymi bezpośredni zakup od sprzedawcy.
Aktualizacja, dostępna obecnie w języku angielskim dla użytkowników w USA, wykorzystuje zaawansowany model językowy Gemini 2.5. Wykorzystuje on technikę „wizualnego rozszerzenia wyszukiwania”, analizującą szczegóły obrazów i kontekst. W przeciwieństwie do wcześniejszych wersji, opartych głównie na słowach kluczowych, nowy system interpretuje zarówno dane wizualne, jak i tekstowe, dostarczając bogatsze i bardziej trafne wyniki.
Podstawą nowej funkcjonalności zakupowej jest Shopping Graph Google, aktualizowany o ponad 2 miliardy ofert odświeżanych co godzinę. Łączy on użytkowników z globalnymi sprzedawcami i aktualnymi informacjami o produktach. Analitycy branżowi zauważają, że to podejście ustanawia nowy standard interaktywności wyszukiwania, stanowiąc wyzwanie dla konkurencji poprzez integrację naturalnych konwersacji i głębokiej analizy obrazów w jednej platformie.
Integracja sztucznej inteligencji z wyszukiwarką oraz łączenie jej z obszerną bazą danych produktowych i infrastrukturą wyszukiwania, ma na celu zapewnienie użytkownikom spersonalizowanych i wizualnie atrakcyjnych odpowiedzi na ich zapytania. Pytanie, czy nowa funkcjonalność okaże się rzeczywiście przełomowa i jak wpłynie na pozycję Google na rynku wyszukiwarek, pozostaje otwarte. Konkurencja z pewnością nie pozostanie bierna.
