Bezpieczeństwo

Keith Ellison kontra Elon Musk: Minnesota idzie na wojnę z fabryką deepfake’ów

Minnesota nie zamierza czekać na federalne regulacje dotyczące sztucznej inteligencji. Prokurator Generalny Keith Ellison rzucił wyzwanie firmie xAI, oskarżając należące do Elona Muska narzędzia o ułatwianie masowej produkcji cyfrowej przemocy. Spór o ustawę HF-1606 to nie tylko lokalna batalia prawna, ale pierwszy w USA test dla przepisów uderzających bezpośrednio w producentów oprogramowania za to, co ich algorytmy robią z wizerunkiem kobiet.

Dlaczego to ważne teraz

Sprawa X.AI LLC v. Keith Ellison wyznacza nowy standard odpowiedzialności technologicznych gigantów. Minnesota jako pierwszy stan w kraju uruchomiła egzekwowanie przepisów wymierzonych w tzw. nudification AI, czyli automatyczne „rozbieranie” osób na zdjęciach. Sąd federalny właśnie odrzucił wniosek xAI o wstrzymanie egzekwowania tych przepisów, co oznacza, że firmy technologiczne muszą liczyć się z realnymi konsekwencjami za brak skutecznych filtrów bezpieczeństwa przed 1 sierpnia 2026 roku.

Keith Ellison nie przebiera w słowach. W najnowszych pismach procesowych prokurator twierdzi, że Grok stał się rynkiem cyfrowej przemocy seksualnej, gdzie bariera wejścia dla sprawców praktycznie nie istnieje. „Istnieje mnóstwo tematów godnych debaty o AI. Ten do nich nie należy” – ucina krótko Ellison, wskazując na drastyczne nadużycia. Impulsem do zmian była sprawa mężczyzny, który za pomocą ogólnodostępnych algorytmów stworzył pornograficzne obrazy ponad 80 znajomych kobiet, niszcząc ich życie społeczne i zawodowe.

Wolność słowa czy prawo do ochrony?

Prawnicy Elona Muska widzą sprawę inaczej. W pozwie przeciwko Ellisonowi argumentują, że ustawa to „nadmiernie szeroki, oparty na treści zakaz wolności słowa i narzędzi ekspresji wizualnej”. Według xAI, prawo uderzy w satyrę polityczną, a brak tzw. bezpiecznej przystani (safe harbor) dla firm działających w dobrej wierze sprawi, że rozwój technologii w Minnesocie stanie się niemożliwy.

Strach korporacji budzą konkretne kwoty. Ustawa przewiduje kary sięgające 500 000 dolarów za pojedynczy wygenerowany obraz. xAI alarmuje, że przy takiej odpowiedzialności i braku jasnych wytycznych, każda fotografia mężczyzny bez koszulki lub kobiety w stroju kąpielowym może stać się powodem do wielomilionowych roszczeń. Argument ten nie przekonał jednak na razie sądu, który uznał, że interes publiczny i ochrona ofiar przed uprzedmiotowieniem przeważają nad obawami biznesu.

Algorytm pod lupą

Problem ma fundament w danych. Organizacje strażnicze udowodniły, że algorytm Grok w zaledwie 11 dni wygenerował tysiące seksualnych obrazów przedstawiających dzieci. To stawia pod znakiem zapytania skuteczność mechanizmów moderacji, które Elon Musk obiecywał wprowadzić. Rozstrzygnięcie tego sporu pokaże, czy stanowe prawo może skutecznie regulować kod pisany w Dolinie Krzemowej, czy też wolność algorytmów pozostanie nieograniczona aż do momentu, gdy wyrządzą nieodwracalną szkodę.