Edukacja

Koniec ery zakazów? Eksperyment na holenderskiej uczelni podważa sens blokowania AI

Przez ostatnie lata świat akademicki reagował na rozwój dużych modeli językowych głównie defensywnie, upatrując w nich zagrożenia dla rzetelności nauki. Thibault Schrepel, profesor prawa z Amsterdamu, postanowił sprawdzić te obawy w praktyce. Wyniki jego dwuletniego eksperymentu są jednak ciosem dla sceptyków: całkowity zakaz korzystania z AI okazuje się dla studentów niedźwiedzią przysługą.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Podczas gdy uczelnie na całym świecie wciąż debatują nad restrykcjami, badanie przeprowadzone na grupie ponad 200 studentów w ramach kursu – opublikowane niedawno w serwisie Taylor & Francis Online – dostarcza twardych dowodów na to, że izolowanie od technologii nie podnosi poziomu edukacji, lecz go obniża.

Pułapka – wyczerpania pomysłów –

Badanie polegało na podziale uczestników kursu –Prawo AI– na trzy grupy o różnym stopniu dostępu do technologii. Zadanie było wymagające: w ciągu zaledwie 20 minut zespoły miały zaproponować poprawki do przepisów europejskiego Aktu o AI (EU AI Act). Najgorzej poradzili sobie ci, którym całkowicie odebrano dostęp do cyfrowych asystentów. Choć brak wsparcia wymuszał głębszą dyskusję, studenci szybko zderzali się ze ścianą, którą Schrepel określa mianem –idea exhaustion– – kreatywnego wypalenia ograniczającego ich do kosmetycznych zmian.

Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w grupach z ChatGPT. Choć studenci bez szkolenia często bezkrytycznie przyjmowali sugestie bota, i tak wypadli lepiej niż grupa –analogowa–. Najwyższą jakość wykazała jednak grupa trzecia, przeszkolona w formułowaniu promptów i weryfikacji faktów. To oni potrafili wejść w konstruktywny dialog z maszyną. Schrepel zauważa wprost: –Nauczenie studentów skutecznego i odpowiedzialnego korzystania z AI to szansa, której nie można zmarnować–.

Ewolucja kompetencji cyfrowych

Ciekawym zjawiskiem był spadek przewagi grupy szkolonej w drugim roku eksperymentu. O ile w 2024 roku różnice były drastyczne, o tyle w 2025 roku poziom grup korzystających z AI niemal się wyrównał. Naukowiec tłumaczy to rosnącą biegłością studentów, którzy na co dzień obcują z czatbotami. Wydaje się, że naturalna selekcja informacji i nauka na własnych błędach zaczynają zastępować formalne szkolenia.

Rewizja akademickich fundamentów

Wyniki te stoją w kontrze do polityki takich uczelni jak UC Berkeley Law, gdzie panuje niemal całkowity zakaz używania AI. Schrepel argumentuje, że to walka z wiatrakami. Zamiast zakazywać, należy zmienić formę sprawdzania wiedzy. Tradycyjne prace magisterskie oparte na przeglądzie literatury tracą rację bytu, skoro AI generuje je w minuty. Przyszłość należy do prac empirycznych, gdzie ocenie podlega nie tylko wynik, ale i krytyczne użycie narzędzi. Jak zaznacza badacz, brak AI na uczelniach wcale nie chroni przed błędami, a –jego brak nie prowadzi do systemowego załamania, które wieszczyli niektórzy sceptycy–.

Mimo skupienia się na specyficznej grupie studentów prawa, sygnał dla władz uczelni jest jasny: blokowanie postępu zostawia studentów w tyle, pozbawiając ich narzędzi, z których i tak będą musieli korzystać w pracy zawodowej.