PolitykaPrawo

Dania: Przełomowe prawo zakłada ochronę wizerunku przed AI

Dania staje na czele walki z nadużyciami technologii generatywnej AI, ogłaszając plany wprowadzenia przełomowego prawa, które ma przyznać obywatelom prawa własności do ich wizerunku i głosu. Minister Kultury Danii, Jakob Engel-Schmidt, w rozmowie z CNN, podkreślił, że celem nowych przepisów jest umożliwienie poszkodowanym żądania usunięcia deepfake’ów ze wszystkich platform hostujących tego typu treści.

Engel-Schmidt zauważa, że rozwój technologiczny znacznie wyprzedził ramy prawne, a proponowana ustawa ma być odpowiedzią na rosnące zagrożenie cyfrową kradzieżą tożsamości. Dzięki mocy generatywnej AI, fałszywe treści wizualne i audialne mogą być tworzone „za pomocą kilku kliknięć”. Minister wyraził sprzeciw wobec sytuacji, w której „ludzie mogą być przetwarzani, niczym w cyfrowej kopiarce, i wykorzystywani do wszelkich celów”.

Wśród przykładów, Engel-Schmidt wymienił przypadki artystów muzycznych, których twórczość została sklonowana przez AI, a ich głosy wykorzystane do tworzenia nowych utworów bez zgody. Przywołał sytuację Celine Dion, która w marcu tego roku ostrzegała swoich fanów przed krążącymi w sieci deepfake’ami z jej głosem i wizerunkiem. Ponadto, w kwietniu 2024 roku, ponad 200 artystów, w tym Billie Eilish, Katy Perry i Jonas Brothers, podpisało list otwarty potępiający zagrożenia związane z AI w branży muzycznej.

Projekt ustawy zyskał szerokie poparcie polityczne i Engel-Schmidt przewiduje, że zostanie uchwalony jesienią. Minister zapowiedział również, że kolejnym krokiem będzie wprowadzenie przepisów, które umożliwią nakładanie kar finansowych na firmy nieprzestrzegające nakazów usunięcia deepfake’ów. „Jesteśmy orędownikami wolności słowa, chcielibyśmy, aby każdy mógł być wysłuchany, ale wierzymy również, że ludzie mają prawo powiedzieć »tak« lub »nie« na wykorzystanie ich danych przez generatywną AI” – dodał.

Na pytanie o rozmowy z firmami technologicznymi, Engel-Schmidt przyznał, że jeszcze ich nie było, ale wyraził nadzieję na współpracę. Uważa, że w interesie tych firm jest, aby sztuczna inteligencja służyła ludzkości, a nie działała przeciwko artystom, osobom publicznym i zwykłym ludziom.

Athina Karatzogianni, profesor technologii i społeczeństwa na Uniwersytecie w Leicester, w rozmowie z CNN, oceniła duńską propozycję jako jedną z wielu inicjatyw na świecie, mających na celu ograniczenie potencjalnych szkód związanych z niewłaściwym wykorzystaniem generatywnej AI. Podkreśliła, że deepfake’i mogą mieć zarówno indywidualne, jak i społeczne konsekwencje, naruszając prawa jednostek oraz podważając wartości fundamentalne dla demokracji, takie jak równość i przejrzystość.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *