Obronność

Doktryna szybkości: Marynarka Wojenna USA stawia na algorytmy mimo ryzyka

Pentagon oficjalnie porzuca ostrożność. Nowy dokument Departamentu Marynarki Wojennej USA nie pozostawia pola do interpretacji: w nowoczesnym konflikcie o zwycięstwie nie zdecyduje kaliber dział, lecz mikrosekundy potrzebne na analizę danych. Sytuacja geopolityczna wymusiła na dowództwie brutalną szczerość – powolne wdrażanie technologii uznano za większe zagrożenie niż ewentualne błędy popełniane przez algorytmy.

Dlaczego to ważne teraz

Amerykanie ruszają z ofensywą technologiczną, która ma zneutralizować postępy Chin w zakresie bezzałogowców i systemów celowniczych. Pentagon akceptuje ryzyko błędów algorytmicznych, aby przetestować systemy w warunkach zbliżonych do rzeczywistych, zanim zrobią to przeciwnicy. Strategia ta opiera się na siedmiu projektach typu pace-setting, które obejmują domenę walki, wywiadu oraz zaplecza logistycznego.

U podstaw nowej strategii leży autorski model operacyjny o nazwie Bits2Effects. To pięcioetapowy proces cyfrowej transformacji, który śledzi drogę bitów od ich automatycznego pozyskania, przez transmisję, aż po konkretne decyzje militarne. Departament Marynarki Wojennej wprowadza przy tym nową miarę sukcesu: Mean Time to Effect (MTTE). Wskaźnik ten określa czas od przechwycenia surowych danych do wygenerowania reakcji bojowej. Jak czytamy w Strategii uzbrojenia danych i sztucznej inteligencji: „W nadchodzących konfliktach przewagę zyska nie ten, kto dysponuje silniejszym ogniem, ale ten, kto szybciej przetworzy informacje i wyciągnie z nich wnioski”.

Wojenna pragmatyka ponad biurokrację

Najbardziej uderzającym elementem dokumentu jest jawne zaakceptowanie niedoskonałego dopasowania (imperfect alignment) systemów AI. Wojskowi przyjęli Wartime Approach – tryb pracy, w którym procedury oceny ryzyka wyglądają tak, jakby kraj znajdował się już w stanie wojny. Sekretarz marynarki Hung Cao stawia sprawę jasno: „Celem jest stworzenie floty typu AI-first, zdolnej do błyskawicznego uczenia się i adaptacji w warunkach bojowych”. Według Pentagonu kluczową rolę mają odegrać agenci AI wspierający zarządzanie polem walki – od planowania kampanii po automatyzację tzw. kill chain.

Przetasowania w sojuszach z Big Tech

Transformacja wymaga ludzi i konkretnych narzędzi. Program US Tech Force ma do pierwszego kwartału 2026 roku przyciągnąć 1000 młodych specjalistów od danych do sektora publicznego. Do końca 2029 roku Marynarka zamierza też podwoić liczbę własnych inżynierów uczenia maszynowego. Zmieniają się również partnerzy biznesowi. Restrykcyjna polityka firmy Anthropic wobec systemów bojowych sprawiła, że Pentagon zacieśnił współpracę z OpenAI, która wykazuje większą elastyczność kontraktową.

Infrastruktura na linii frontu

Ambicje USA wykraczają poza bezpieczne centra danych w Wirginii. Duże modele językowe mają być uruchamiane bezpośrednio na okrętach i w wysuniętych jednostkach piechoty morskiej. Systemy te muszą działać bez dostępu do chmury i w warunkach silnego zagłuszania sygnału przez przeciwnika. Nowo powołana Rada Wojenna ds. AI ma z kolei zdjąć z żołnierzy ciężar biurokracji, upraszczając klasyfikację danych tak, by mogli oni budować własne aplikacje wspierające ich na polu walki.

  • Model Bits2Effects skraca proces od danych do strzału do niezbędnego minimum.
  • Agenci AI będą automatyzować procesy decyzyjne w czasie rzeczywistym.
  • Priorytetem jest działanie lokalne (edge computing) przy zerowej łączności.