Zabójcze linki w Google Ads: Hakerzy wykorzystują Claude.ai do dystrybucji złośliwego oprogramowania na macOS
Google Ads to obecnie największy w sieci poligon dla dystrybutorów złośliwego oprogramowania. Najnowsza kampania uderza w użytkowników macOS z chirurgiczną precyzją, wykorzystując do tego najbardziej nieoczekiwanego sojusznika: Claude.ai.
Mechanizm zaufania, czyli pułapka wewnątrz Claude
Scenariusz jest genialny w swojej prostocie. Użytkownik szukający frazy „Claude mac download” widzi w wyszukiwarce sponsorowany wynik. Adres URL wygląda nienagannie – to oficjalna domena claude.ai. Po kliknięciu nie trafia jednak na stronę główną, lecz do publicznie udostępnionego czatu.
Tam czeka na niego starannie przygotowana mistyfikacja.
Czat, przypisany rzekomo do Apple Support, prowadzi ofiarę za rękę przez proces instalacji narzędzia Claude Code. Finał? Prośba o skopiowanie i wklejenie komendy do systemowego Terminala. To moment, w którym użytkownik dobrowolnie oddaje klucze do swojego cyfrowego królestwa.
Polimorficzny kod i cyfrowa profilaktyka
Według badacza Berka Albayraka oraz ekspertów z BleepingComputer, kampania wykorzystuje rzadko spotykany stopień wyrafinowania. Wykryty skrypt to nie jest statyczny plik – mamy do czynienia z dostarczaniem polimorficznym. Za każdym razem serwer generuje nieco inną wersję kodu, co sprawia, że klasyczne antywirusy oparte na sygnaturach stają się bezużyteczne.
Atakujący są też wybredni. Zanim malware MacSync zainstaluje się w systemie, skrypt sprawdza:
- Lokalizację klawiatury (systemy z regionu Rosji i WNP są ignorowane).
- Wersję systemu operacyjnego i nazwę hosta.
- Zewnętrzny adres IP ofiary.
Koniec bezpiecznego macOS?
Mit o niezniszczalności systemów Apple kolejny raz legnie w gruzach pod wpływem socjotechniki. Zamiast przebijać się przez zabezpieczenia systemowe, hakerzy wykorzystują osascript – wbudowany silnik skryptowy macOS – aby wykonać kod całkowicie w pamięci operacyjnej, nie zostawiając śladów na dysku.
To atak typu fileless, który jest koszmarem dla systemów detekcji.
Jak nie stać się statystyką
Sytuacja pokazuje krytyczną lukę w ekosystemie Google Ads. System reklamowy weryfikuje domenę końcową, ale nie treść, która się na niej znajduje. Skoro claude.ai jest zaufanym źródłem, Google przepuszcza reklamę bez mrugnięcia okiem.
Chcesz zainstalować Claude na Macu? Pamiętaj o trzech zasadach:
- Nigdy nie klikaj w sponsorowane wyniki wyszukiwania dla oprogramowania.
- Ignoruj instrukcje instalacji wymagające wklejania komend typu curl czy bash z czatów AI.
- Oficjalne narzędzia CLI są dostępne wyłącznie w dokumentacji technicznej producenta, nie w „udostępnionych czatach”.
Anthropic i Google zostały powiadomione o incydencie, ale walka z malvertisingiem przypomina grę w uderz kreta – gdy zniknie jeden złośliwy czat, na jego miejsce natychmiast pojawiają się dwa kolejne.
