Gen AI

Sam Altman kontratakuje w sądzie: Elon Musk chciał pełnej kontroli nad OpenAI

Sam Altman nie zamierza być ofiarą w procesie, który ma na nowo zdefiniować granice etyki w biznesie AI. Przed sądem w Oakland dyrektor generalny OpenAI przeszedł do ofensywy, malując obraz Elona Muska nie jako idealistycznego wybawcy ludzkości, lecz jako pragmatycznego gracza dążącego do monopolu.

Walka o terytorium i 150 miliardów dolarów

Spór, który zaczął się od pozwu o rzekome porzucenie misji charytatywnej, przerodził się w brutalną publiczną wiwisekcję relacji dwóch najpotężniejszych ludzi technologii. Musk domaga się 150 miliardów dolarów odszkodowania, twierdząc, że został oszukany na kwotę 38 milionów dolarów, które miały budować otwarte oprogramowanie, a posłużyły do stworzenia komercyjnego imperium pod rękę z Microsoftem.

Altman kwituje to krótko: to nie była zdrada, to była obrona przed dominacją.

Kulisy żądań Muska

Podczas zeznań Altman ujawnił, że Musk w pewnym momencie domagał się aż 90% udziałów w organizacji. Co więcej, miliarder miał forsować połączenie OpenAI z Teslą, co według Altmana całkowicie zniszczyłoby niezależność badawczą laboratorium.

  • Musk chciał konsolidacji władzy na wzór SpaceX.
  • OpenAI zebrało łącznie 175 miliardów dolarów od prywatnych inwestorów.
  • Model for-profit został wprowadzony w marcu 2019 roku.
  • Elon Musk miał wiedzieć o tych planach przed odejściem z zarządu.

Wiarygodność Altmana na szali

Prawnicy Muska uderzyli w najczulszy punkt Altmana: jego wiarygodność. Przywołano zeznania byłych członków zarządu i urzędników, którzy mówili o „toksycznej kulturze kłamstwa”. To bezpośrednie nawiązanie do dramatycznego weekendu z 2023 roku, kiedy Altman został na krótko zwolniony za brak szczerości w komunikacji z radą nadzorczą.

„Byłem gotów wrócić do płonącego budynku, żeby go uratować” – stwierdził Altman, opisując swój powrót do firmy. To zdanie świetnie oddaje jego mesjanistyczne podejście do OpenAI, ale nie ucisza krytyków wskazujących na konflikt interesów, m.in. jego udziały w Helion Energy.

Hipokryzja w cieniu xAI

Najmocniejszy cios w wiarygodność linii oskarżenia zadał jednak Bret Taylor, przewodniczący OpenAI. Ujawnił on, że w lutym 2025 roku konsorcjum powiązane z firmą xAI (należącą do Muska) złożyło ofertę przejęcia OpenAI. To strategiczny absurd: Musk pozywa firmę za bycie nastawioną na zysk, jednocześnie próbując ją kupić przez swój komercyjny podmiot.

Wyrok spodziewany jest po 18 maja. Jeśli ława przysięgłych przyzna rację Muskowi, struktura najpotężniejszej firmy AI na świecie może legnąć w gruzach. Jeśli jednak Altman wyjdzie z tego obronną ręką, umocni swoją pozycję jako nietykalnego lidera nowej ery obliczeniowej. Sceptycyzm pozostaje jednak uzasadniony – w tej wojnie rzadko chodzi o dobro ludzkości, a niemal zawsze o to, kto będzie trzymał klucze do najpotężniejszego kodu w historii.