Gen AI

OpenAI: dlaczego firma ucieka z Wielkiej Brytanii?

Koniec miodowego miesiąca w Cobalt Park

Sam Altman obiecywał cyfrowy przełom, ale rzeczywistość ekonomiczna Wielkiej Brytanii powiedziała: „sprawdzam”. Projekt Stargate UK, współfinansowany przez Nvidię i Nscale, został oficjalnie wstrzymany. Plan, który zakładał instalację nawet 31 tysięcy procesorów graficznych (GPU), rozbił się o ścianę, której nie przeskoczy nawet najbardziej zaawansowany model językowy.

Oficjalne powody? Energetyczny drenaż portfela i legislacyjny chaos.

Dlaczego projekt Stargate zgasł?

Wielka Brytania utknęła w paradoksie: chce być globalnym hubem AI, oferując jednocześnie jedne z najwyższych cen energii przemysłowej na świecie. Dla centrów danych, które pożerają prąd w skali małych miast, to bariera nie do przejścia. OpenAI nie zamierza dotować brytyjskiej transformacji cyfrowej z własnej kieszeni, dopóki dostęp do sieci energetycznej przypomina czekanie w kolejce po deficytowy towar.

To sygnał ostrzegawczy dla wszystkich rządów, które liczą na „efekt AI” bez inwestycji w tanią, stabilną energetykę.

Prawa autorskie ważniejsze od mocy obliczeniowej

Pieniądze to nie wszystko. OpenAI otwarcie punktuje brak stabilności regulacyjnej. Brytyjscy ustawodawcy ugięli się pod naciskiem sektora kreatywnego, blokując wprowadzenie szerokiego wyjątku od prawa autorskiego, który ułatwiłby trenowanie modeli na lokalnych treściach.

  • Brak zgody na swobodne pozyskiwanie danych medialnych.
  • Silny opór branży artystycznej wobec „kradzieży” własności intelektualnej.
  • Opóźnienie kluczowych reform prawnych zaplanowanych na 2024 rok.

Efekt? Sam Altman woli trzymać serwery tam, gdzie prawo jest bardziej liberalne, a prąd tańszy.

Inwestycja w zawieszeniu

Mimo chłodnych kalkulacji, rzecznik OpenAI próbuje łagodzić narrację, nazywając Londyn „największym międzynarodowym centrum badawczym”. To jednak tylko korporacyjna dyplomacja. Memorandum z lipca 2025 roku, które miało zintegrować AI z usługami publicznymi i bezpieczeństwem narodowym, staje się dokumentem o wysokiej zawartości życzeń, a niskiej – realnej mocy obliczeniowej.

Budowa Growth Zone w północno-wschodniej Anglii miała być dowodem na to, że innowacje nie kończą się na Londynie. Dziś jest jedynie pomnikiem niewydolnej infrastruktury.

Dla OpenAI kalkulacja jest prosta: AI pójdzie tam, gdzie gniazdka są zasilane tanią energią, a sądy nie patrzą zbyt rygorystycznie na źródła danych treningowych. Wielka Brytania, na ten moment, nie spełnia żadnego z tych warunków.