Foxconn zarabia miliardy na serwerach sztucznej inteligencji
Foxconn przestał być tylko cichym warsztatem Apple. Tajwański gigant właśnie zaraportował przychody na poziomie 66,6 miliarda dolarów za pierwszy kwartał – to wzrost o blisko 30% rok do roku, napędzany niemal wyłącznie rosnącym zapotrzebowaniem na rozwiązania związane ze sztuczną inteligencją.
Sztuczna inteligencja buduje fundamenty wzrostu
To nie smartfony, a dział chmury i sieci stał się lokomotywą wzrostu Foxconnu. Firma, będąca kluczowym partnerem dla Nvidii, dostarcza fizyczną infrastrukturę – potężne szafy serwerowe – bez których modele językowe byłyby jedynie teoretycznymi konceptami. To właśnie w tym segmencie marże spotykają się z ogromną skalą produkcji.
Marzec przeszedł do historii.
Przychody w samym marcu wzrosły o 45,6% w porównaniu do ubiegłego roku, osiągając poziom 803,7 miliarda dolarów tajwańskich. To absolutny rekord dla tego miesiąca, który pokazuje, że cykl inwestycyjny w centra danych dla AI nie tylko nie zwalnia, ale wręcz nabiera tempa, stanowiąc poważną konkurencję dla innych graczy na rynku.
Paradoks iPhone’a i stabilna baza produkcyjna
Mimo dominacji AI w nagłówkach, Foxconn nie zapomina o montażu iPhone’ów. Segment elektroniki konsumenckiej odnotował stabilny wzrost dzięki nowym premierom, co dowodzi, że popyt na urządzenia premium pozostaje niewrażliwy na globalne zawirowania gospodarcze.
- Przychody za I kwartał: 2,13 biliona T$.
- Wzrost rok do roku: 29,7%.
- Główny motor napędowy: Serwery AI nowej generacji.
- Perspektywa: Dalszy wzrost w II kwartale 2026 roku.
Jednak za tymi liczbami kryje się pewien sceptycyzm. Wynik minimalnie minął się z prognozami rynkowymi (2,148 bln T$), co sugeruje, że analitycy mogą już przeceniać tempo, w jakim Foxconn jest w stanie skalować produkcję najbardziej zaawansowanych systemów chłodzonych cieczą.
Ryzyka ukryte w krzemie
Zależność od kilku dostawców chipów AI czyni Foxconn podatnym na geopolityczne wstrząsy wokół Tajwanu. Firma sama przyznaje, że „szersze niepewności” mogą wpłynąć na prognozy, mimo że na horyzoncie widać wyłącznie zielone słupki.
Prawdziwy test przyjdzie 14 maja.
Wtedy poznamy pełny raport finansowy i dowiemy się, ile z tych miliardów to czysty zysk, a ile kosztowne utrzymanie linii produkcyjnych w świecie, gdzie walka o każdy komponent Nvidii przypomina licytację na śmierć i życie. Na razie Foxconn udowadnia jedno: kto posiada fabryki budujące fizyczną infrastrukturę dla AI, ten dyktuje warunki gry.
