Google dywersyfikuje architekturę AI: nadchodzą miliony dedykowanych układów od Marvella
Google nie zamierza poprzestać na dominacji oprogramowania w sektorze sztucznej inteligencji. Jak wynika z nieoficjalnych doniesień, technologiczny gigant porozumiał się z firmą Marvell Technology w kwestii opracowania dwóch nowych typów wyspecjalizowanych procesorów. Plan zakłada produkcję niemal dwóch milionów jednostek, co jasno wskazuje na skalę infrastrukturalnej ofensywy Google.
Nowa architektura podziału zadań
Kluczowym elementem nowej strategii jest rozdzielenie zasobów obliczeniowych w zależności od specyfiki zadań AI. Pierwszy z projektowanych układów to procesor przetwarzania pamięci (MPU), którego zadaniem będzie ścisła współpraca z autorskimi jednostkami TPU (Tensor Processing Units). Mechanizm ten pozwoli na inteligentne separowanie operacji wymagających dużej mocy obliczeniowej od tych obciążających głównie przepustowość pamięci. Drugim filarem współpracy jest dedykowany układ TPU zoptymalizowany pod kątem inferencji, czyli uruchamiania gotowych już modeli w środowisku produkcyjnym.
Wybór Marvella wydaje się ruchem przemyślanym pod względem inżynieryjnym. Firma ta udowodniła swoje kompetencje, projektując układy dla start-upu Groq, założonego przez Jonathana Rossa — jednego z pionierów oryginalnego projektu TPU w Google. Warto odnotować, że technologia Groq okazała się na tyle przełomowa, że Nvidia zdecydowała się na jej licencjonowanie za potężną kwotę 20 miliardów dolarów, co zaowocowało prezentacją systemów Groq 3 na konferencji GTC 2026.
Rozgrywka o marże i niezależność
Choć technologia odgrywa tu kluczową rolę, motywacje Google mają również podłoże czysto ekonomiczne. Od lat głównym partnerem projektowym firmy był Broadcom, który za każdy wyprodukowany układ TPU pobiera wysokie opłaty licencyjne. Nawiązanie współpracy z Marvell to czytelny sygnał, że Google dąży do dywersyfikacji dostawców i wzmocnienia swojej pozycji negocjacyjnej.
Nie oznacza to jednak gwałtownego zerwania dotychczasowych relacji. Broadcom zabezpieczył swoje interesy nowym kontraktem obowiązującym do 2031 roku, co sugeruje, że Google potrzebuje czasu na pełne przejście na nowe rozwiązania. Niemniej, finalizacja projektów Marvell, spodziewana w przyszłym roku, może znacząco zmienić układ sił w budowie infrastruktury chmurowej nowej generacji.
