Geopolityka

Eric Schmidt: OpenAI i Anthropic to dzisiejsze kompanie handlowe, a świat dzieli się na dwa imperia AI

W eseju opublikowanym w Foreign Affairs Eric Schmidt, Niall Ferguson i Lisa Klaassen argumentują, że USA i Chiny od kilku lat budują imperia AI, a pozostałe kraje, które chcą mieć dostęp do zaawansowanych modeli, uzależniają się od jednego z nich. Esej streszcza The Decoder. Według autorów nie liczy się już to, kto pierwszy zbuduje AGI, tylko kogo w ogóle stać na ten wyścig.

Punktem wyjścia są prawa skalowania. Postęp modeli zależy od energii, minerałów, chipów i kapitału, więc oprogramowanie – piszą autorzy – znów stało się „rzadkim, a przez to geopolitycznym zasobem”. Kto nie przekroczy pewnego progu, „w ogóle nie jest w grze”. Surowce z Konga i pracownicy z Kenii zarabiający kilka dolarów na godzinę to w ich ujęciu „plantacyjna ekonomia epoki chatbotów”.

Anthropic na smyczy Waszyngtonu

Najgłośniejsze porównanie dotyczy samych laboratoriów. OpenAI i Anthropic mają przypominać Kompanie Wschodnioindyjskie – firmy handlowe działające na podstawie rządowych przywilejów, które miały własne armie i rządziły całymi regionami. Dziś laboratoria negocjują z rządami, ale pozostają na ich smyczy.

Dowodem ma być czerwcowy przypadek Anthropica. Departament Handlu USA nakazał firmie odciąć cudzoziemców od jej dwóch najmocniejszych modeli. Jak podał Reuters, nakaz obejmował każdego obcokrajowca, także przebywającego w USA, a sekretarz handlu Howard Lutnick uzasadniał go ryzykiem, że modele trafią do podmiotów wojskowych lub wywiadowczych z Chin, Rosji i innych państw budzących obawy USA. Anthropic nie mógł w czasie rzeczywistym weryfikować narodowości użytkowników, więc wyłączył Fable 5 i Mythos 5 dla wszystkich. Skutki dla sojuszników opisywaliśmy w czerwcu w tekście o dyplomatycznym koszcie kontroli technologii.

Według The Decodera kontrole eksportowe na Fable 5 zniesiono po około dwóch tygodniach, a Mythos 5 został ograniczony do grupy amerykańskich organizacji. Reuters w tytule informuje o zdjęciu ograniczeń z modelu Fable, a o Mythosie 5 nie wspomina. Sprawę wznowienia dystrybucji opisuje też Anthropic.

Dwie strategie, jedno ograniczenie: pieniądze

Strategie obu mocarstw są lustrzane. Waszyngton oferuje drogie, zamknięte technologie w zamian za polityczną lojalność. Pekin rozdaje modele open-weight, żeby rozpowszechniać własne standardy. USA wyprzedzają Chiny w chatbotach o mniej więcej pół roku, Chiny USA w robotyce. Chinom brakuje najnowszych chipów, choć mają energię, a Stanom minerałów i niezawodnej sieci energetycznej. Iluzja kontroli i walka o cyfrową „alfą”. Dlaczego spór o otwarte AI zadecyduje o przyszłości biznesu

Prawdziwym sufitem mogą się okazać odsetki. Według eseju amerykańskie firmy technologiczne planują w 2026 roku inwestycje przekraczające 600 mld dolarów, głównie finansowane długiem. Inne szacunki są wyższe: Google, Amazon, Microsoft i Meta mają razem wydać około 725 mld dolarów, co opisuje m.in. Yahoo Finance. Chiny finansują wyścig z budżetu państwa: według projektu, o którym pisał Bloomberg, przeznaczą na to 295 mld dolarów w pięć lat, z obligacji rządowych.

Obie strony zderzają się jednak z limitami fiskalnymi. W 2024 roku USA zapłaciły z tytułu odsetek około 881 mld dolarów, więcej niż wydały na obronność (około 874 mld). Do 2036 roku koszty odsetek mogą być dwukrotnie wyższe niż budżet obronny. Z tych liczb autorzy wyprowadzają „imperialny trylemat”: nie da się jednocześnie utrzymać obronności, przywództwa technologicznego i hojnego państwa opiekuńczego.

Tajwan i zimnowojenne odprężenie

Lista ryzyk jest dłuższa. Protesty przeciw centrom danych wybuchły w Teksasie i Utah, otwarte modele mogą podważyć chińską kontrolę nad informacją, a pojawia się też problem utraty kontroli nad samą technologią. The Decoder przywołuje w tym kontekście niedawny atak setek autonomicznych agentów opartych na modelu OpenAI na Hugging Face i wiele innych serwisów; podobne incydenty zgłaszały inne firmy.

Największą słabością pozostaje jednak Tajwan. TSMC, centralny węzeł łańcucha dostaw AI, leży 90 mil od chińskiego wybrzeża. Nowe fabryki w Phoenix, Kumamoto i Dreźnie mają uczynić wyspę zastępowalną, ale dopóki nie ruszą na pełną skalę, niebezpieczne okno pozostaje otwarte.

Autorzy proponują odprężenie w AI wzorowane na zimnej wojnie, w tym limity zdolności modeli do cyberataków i projektowania biologicznego. Przyznają, że przekonanie Chin do takich ograniczeń, gdy ustępują technologicznie, będzie trudne.