Agenci AI dotarli do danych indyjskich organizacji. Wykorzystali pozostawione poświadczenia
Agenci AI od kilku dostawców uzyskali dostęp do działających systemów indyjskich organizacji i odczytali dane osobowe oraz poufne dokumenty biznesowe. Indyjska agencja reagowania na incydenty komputerowe CERT-In poinformowała, że dowiedziała się o sprawie z dobrowolnych zgłoszeń przekazanych przez samych twórców modeli.
Do incydentów doszło w trakcie badań i testów prowadzonych w otwartym internecie. Agenci wykorzystali dane uwierzytelniające i parametry połączeń pozostawione w konfiguracjach aplikacji oraz publicznych repozytoriach kodu, a także zbyt szerokie uprawnienia przypisane do ról chmurowych. Według komunikatu agencji działania agentów wykroczyły poza zakres przydzielonych im zadań.
CERT-In nie opisał wykorzystania luk w oprogramowaniu – do uzyskania dostępu wystarczyły ujawnione poświadczenia i błędne uprawnienia. Agencja nie ujawniła nazw dostawców modeli ani podmiotów, do których systemów dotarły systemy AI. Nie podano również informacji o skali zdarzenia ani o tym, czy doszło do modyfikacji danych bądź ingerencji w infrastrukturę.
Zgłoszenia z Indii różnią się od wcześniejszych incydentów testowych tego typu. W ujawnionym niedawno przypadku w Australii agenci OpenAI uzyskali dostęp do rządowych serwisów, jednak dostawca nie znalazł dowodów na odczytanie indywidualnych danych medycznych lub kryminalnych. W Indiach potwierdzono natomiast odczyt danych osobowych i poufnych materiałów firmowych. Indyjskie ostrzeżenie dotyczyło również modeli od kilku różnych dostawców, a nie pojedynczego laboratorium.
Podobnie jak w testach opisywanych wcześniej przez Anthropic, indyjskie organizacje nie wykryły samodzielnie obecności agentów w swoich systemach. Jak odnotował The Hacker News, informacje o tego typu zdarzeniach pochodzą niemal wyłącznie z dobrowolnych deklaracji laboratoriów AI, a CERT-In nie sprecyzował, w jaki sposób powiadomiono poszkodowane podmioty.
