Biznes

Microsoft przebił prognozy: Azure z 33 mld dol., a wolna gotówka ponad dwukrotnie wyższa od oczekiwań

Microsoft opublikował w środę wyniki za pierwszy kwartał roku obrotowego, zakończony 30 września. Jak opisuje Bankier.pl, rynek zareagował dobrze: w handlu posesyjnym akcje zyskiwały w szczytowym momencie ponad 6,5%, a w czwartek rano czasu polskiego plus wynosił niecałe 4%.

Przychody wyniosły 92,3 mld dol. wobec szacunków na poziomie 90,6 mld dol. Bankier podaje wzrost o 19% rok do roku, natomiast w materiałach dla inwestorów Microsoft pisze o wzroście o 12,1 mld dol., czyli 18%. Zysk netto zwiększył się o 32%, do 36,6 mld dol., a skorygowany zysk na akcję wyniósł 4,89 dol. (oczekiwano 4,73 dol.).

Gotówka zamiast samych obietnic

Najmocniejszą liczbą raportu są wolne przepływy pieniężne: 18,6 mld dol. Analitycy ankietowani przez Visible Alpha spodziewali się niespełna 8,54 mld dol. Dla porównania z rywalami: Bankier zauważa, że Alphabet zmaga się z drenażem gotówki i wyhamowaniem tradycyjnego biznesu.

Azure przyniósł 33,2 mld dol., o 48% więcej niż rok wcześniej, i pobił konsensus rynkowy (32,3–32,8 mld dol.). To pierwszy kwartał, w którym Microsoft podał przychody Azure bezpośrednio w dolarach, a nie tylko jako dynamikę procentową. Na kolejny kwartał firma zapowiada wzrost rzędu 49–50%, powyżej oczekiwań analityków. Segment oprogramowania biurowego z asystentem Copilot dołożył 27,8 mld dol. sprzedaży.

Ważny jest też wątek OpenAI. Według raportu około 11% kwartalnych przychodów, czyli ok. 10 mld dol., pochodziło bezpośrednio z partnerstwa z tą firmą, w której Microsoft ma 27% udziałów. O skali tej zależności pisaliśmy już w sierpniu, wskazując, że współpraca z OpenAI generuje większość przychodów Microsoftu z AI. Satya Nadella powiedział na konferencji z analitykami, że firma dąży do dywersyfikacji źródeł przychodów i chce zaoferować klientom biznesowym szerszy wachlarz tańszych rozwiązań AI.

Jesse Cohen z Investing.com skomentował w rozmowie z Reutersem, że po danych Mety i Alphabetu, które odnowiły obawy o wydatki na AI, Microsoft jest przeciwwagą: „Popyt wciąż przewyższa podaż, portfel zamówień jest ogromny, a zwroty wreszcie widać w zyskach”.

Capex niższy, ale nie z wyboru

Jedyną pozycją poniżej prognoz były wydatki kapitałowe: 45,2 mld dol. wobec oczekiwanych przez Wall Street 50–51,7 mld dol. Dyrektor finansowa Amy Hood i wiceprezes ds. relacji z inwestorami Jonathan Neilson przekonywali, że to nie zmiana planów, tylko opóźnienia po stronie zewnętrznych dostawców mocy obliczeniowej, tzw. neocloudów, takich jak CoreWeave, Nebius czy Nscale. W rozmowie z Reutersem Neilson mówił, że część dostaw zewnętrznych mocy, których spodziewano się w pierwszym kwartale, faktycznie się opóźniła.

Według Bankiera Microsoft zderzył się z fizycznymi barierami: brakiem gruntów, energii i pozwoleń budowlanych. To zmusiło go m.in. do wycofania się z umowy z brytyjskim startupem Nscale. Spółka liczy, że wydatki przyspieszą, a zaległe centra danych trafią do użytku w drugiej połowie roku obrotowego.

Mniej etatów przy rekordowych nakładach

Równolegle Microsoft ogranicza koszty pracownicze. Zatrudnienie spadło o 2% rok do roku, a firma ogłosiła program dobrowolnych odejść i wykupu umów dla nawet 60 tys. pracowników w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii i Indiach. Według Reutera, który powoływał się na Business Insider, oferta dotyczy około 60 tys. osób. Microsoft zaznaczał, że będzie dostępna dla uprawnionych pracowników w uczestniczących zespołach, do poziomu 70 włącznie. Na koniec czerwca firma zatrudniała 223 tys. osób, więc oferta mogłaby objąć ponad jedną czwartą kadry. Ilu pracowników faktycznie z niej skorzysta, na razie nie wiadomo.