Hossa na Wall Street: Sztuczna inteligencja i perspektywy stóp procentowych napędzają nowe rekordy
Wall Street ponownie pulsuje, a najważniejsze amerykańskie indeksy giełdowe – S&P 500 i Nasdaq Composite – symbolicznie przekroczyły historyczne bariery, osiągając nowe rekordy wszech czasów w miniony piątek. To dynamiczne ożywienie, następujące po miesiącach rynkowej niepewności i spadków, jest w dużej mierze napędzane przez dwa kluczowe czynniki: odnowiony entuzjazm inwestorów wokół sztucznej inteligencji oraz rosnące oczekiwania na zbliżające się obniżki stóp procentowych przez Rezerwę Federalną.
S&P 500 zamknął się na poziomie 6178,80 punktów, przebijając poprzednie maksimum z lutego, natomiast technologiczny Nasdaq wzrósł do 20299,72 punktów, przechodząc grudniowy rekord. Ten impuls wzrostowy wynikał między innymi z optymistycznych prognoz giganta układów scalonych, firmy Micron Technology, która tchnęła nowe życie w sektor AI. Akcje Nvidii, lidera w dziedzinie sztucznej inteligencji, ponownie umocniły swoją pozycję, zbliżając się do kapitalizacji rynkowej rzędu 4 bilionów dolarów, co umacnia status firmy jako najcenniejszej na świecie. Zauważalne wzrosty odnotowały także inne kluczowe podmioty technologiczne, takie jak Advanced Micro Devices, Meta Platforms oraz Amazon.com.
Poza technologią, apetyt na ryzyko na rynku wzmocniło również geopolityczne odprężenie – zawieszenie broni, wynegocjowane przez USA, w konflikcie między Izraelem a Iranem. Konflikt ten wcześniej wywołał obawy o inflację i wzrost cen ropy. Ponadto, 'gołębie’ komentarze ze strony decydentów Rezerwy Federalnej, w połączeniu z serią danych ekonomicznych wskazujących na spowolnienie, podsyciły spekulacje dotyczące możliwości wcześniejszych obniżek stóp procentowych. Dodatkowym czynnikiem wpływającym na te oczekiwania jest niepewność co do przyszłej polityki monetarnej, związana z perspektywą potencjalnej zmiany przewodniczącego Fed, Jerome’a Powella, na bardziej 'gołębiego’ kandydata po przyszłorocznych wyborach.
Warto przypomnieć, że rynki w USA przeszły przez trudny okres. Wprowadzone przez USA cła, a także ich chaotyczne wdrożenie, doprowadziły S&P 500 na skraj bessy, ze spadkiem o 19% od szczytu z lutego. Nasdaq doświadczył jeszcze głębszej korekty, spadając o 26,7%. Od tamtego czasu jednak, nowe umowy handlowe z Wielką Brytanią i Chinami wzmocniły nadzieje na dalsze porozumienia, oddalając widmo globalnej recesji.
Analitycy podkreślają, że fundamenty amerykańskiego rynku – siła konsumentów i odporność korporacyjnej Ameryki – są niezwykle solidne. David Wagner z Aptus Capital Advisors zauważa, że to właśnie te dwa filary dodały rynkowi pewności siebie, by powrócić na historyczne maksima. Od najniższych punktów z 8 kwietnia, S&P 500 zyskał ponad 23,5%, a Nasdaq około 32%. Ten wzrost jest w dużej mierze zasługą potężnych spółek o dużej kapitalizacji rynkowej, takich jak Microsoft, Nvidia, Meta Platforms i Amazon. Jeśli Nasdaq utrzyma się powyżej grudniowego rekordu, będzie to formalne zakończenie bessy i początek nowej hossy, zgodnie z powszechnymi definicjami rynkowymi.
Podczas gdy S&P 500 i Nasdaq świętują nowe rekordy, rosnąc o 5% w tym roku, indeks Dow Jones Industrial Average, choć również na plusie (około 2,8% w bieżącym roku), pozostaje jeszcze około 3% poniżej swojego historycznego szczytu. Mimo to, ogólny obraz rynkowy w USA rysuje się optymistycznie, wskazując na silne zaufanie inwestorów i potencjał dalszego wzrostu, zwłaszcza w sektorze technologicznym napędzanym innowacjami w dziedzinie sztucznej inteligencji.
