Ed Zitron: Nvidia sama kreuje niedobór GPU, który potem sprzedaje
Ed Zitron, szef agencji PR EZPR i jeden z najgłośniejszych krytyków wydatków na AI, twierdzi, że Nvidia sama tworzy niedobór, pod który sprzedaje swoje układy. Powiedział to w piątek w programie The 8:30 na antenie Yahoo Finance, a rozmowę opisał serwis Yahoo Finance.
– Jensen Huang stosuje channel stuffing. To oczywiste – mówił Zitron. Jego zdaniem szef Nvidii wpycha GPU do kanału sprzedaży, przekonując, że trzeba kupować teraz, bo za kilka miesięcy układów zabraknie. Zitron nazwał to postępowanie „moralnie godnym potępienia” i dodał, że winduje to ceny niemal każdej elektroniki konsumenckiej. Według niego psuje to życie wszystkim po to, by lepiej żyło się Huangowi i właścicielom akcji Nvidii.
Koncentracja klientów
Jako argument Zitron wskazał skupienie odbiorców Nvidii. Pięć firm odpowiadało w pierwszej połowie roku za około 70% jej należności. Na to ryzyko zwrócił niedawno uwagę także Steve Eisman, inwestor znany z „Big Short”. Z innych relacji rynkowych, np. opisanej przez Gate, wynika, że trzy firmy miały odpowiadać za 44% przychodów Nvidii.
Prowadzący zwrócili uwagę, że w branży półprzewodników czas realizacji inwestycji liczy się w latach, więc ostrzeżenia Huanga mogą być po prostu sygnałem popytu. Zitron odpowiedział pytaniem: – Jak może brakować produktu, którego mają za dużo? Niedoboru nie ma, poza tym, który stworzył Jensen Huang.
Po co te centra danych
Zitron kwestionuje też sens samej rozbudowy infrastruktury. – Co nam dadzą kolejne centra danych? – pytał. Powołał się na doniesienia Bloomberga, według których Microsoft ma około 2 GW mocy dla AI z 12 GW łącznej mocy centrów danych. Te dane opisywał także Yahoo Finance, wspominając o planie Microsoftu, by do 2032 r. dobić do 38 GW. Zitron przypomniał ponadto, że Amazon niedawno zrezygnował z centrum danych w hrabstwie Loudoun w Wirginii.
Od dawna twierdzi też, że OpenAI i Anthropic stały się „nośne” dla Microsoftu, Alphabetu, Amazona, CoreWeave i Nebiusa, czyli że od ich kondycji zależy cała konstrukcja. Zapytany, co robić, gdyby się zachwiały, odpowiedział bez wahania: „Niech umrą”.
Prowadzący oponowali. Rekordowy odsetek Amerykanów posiada akcje, a Eric Balchunas z Bloomberga argumentował, że może to skłonić rząd do interwencji w razie krachu. Zitron uznał, że ratunek i tak niczego nie zmieni: – Można ich ratować do woli, ale jeśli nie będą kupować coraz więcej GPU po coraz wyższych cenach, rynek i tak się załamie. Sprzedaż GPU to jedyne, co ma znaczenie. To ona utrzymuje rynek przy życiu.
Warto pamiętać, że to opinia zdeklarowanego sceptyka, a nie ustalenia oparte na dokumentach Nvidii. Zarzut „channel stuffing” Zitron uzasadnia koncentracją klientów Nvidii. Samo to nie dowodzi sztucznego pompowania sprzedaży. Źródło nie cytuje też odpowiedzi Nvidii na te zarzuty.
