Koniec mocarstwowych planów OpenAI w Europie? Microsoft i Google przejmują kluczowe centra danych
Jeszcze w lipcu 2025 roku Sam Altman, dyrektor generalny OpenAI, z entuzjazmem kreślił wizję budowy Stargate – gigantycznego kompleksu obliczeniowego w norweskim Narviku. Lokalizacja za kołem podbiegunowym miała stać się fundamentem nowej ery sztucznej inteligencji, wykorzystując tanią energię i naturalne chłodzenie. Dziś te zapowiedzi wydają się jedynie reliktem przedwczesnego optymizmu. OpenAI nie sfinalizowało umowy z operatorem Nscale, a norweska placówka trafiła w ręce Microsoftu.
Giganci dzielą tort
Microsoft nie próżnuje i błyskawicznie wypełnia lukę po swoim strategicznym partnerze. Gigant z Redmond zabezpieczył dzierżawę 30 tysięcy najnowocześniejszych układów Nvidia Vera Rubin w Narviku, co stanowi rozszerzenie opiewającej na 6,2 miliarda dolarów umowy infrastrukturalnej. Podobny los spotkał brytyjskie plany Altmana. Londyńskie centrum danych, również należące do Nscale, zostanie przejęte przez Google, co ostatecznie grzebie szanse OpenAI na samodzielną dominację w tych strategicznych punktach Europy.
Korekta kursu i twarde lądowanie
Problemy z zabezpieczeniem europejskich baz to tylko symptom szerszej zmiany w strategii finansowej OpenAI. Pierwotne, niemal fantastyczne wizje budowy infrastruktury o wartości 1,4 biliona dolarów zostały brutalnie zweryfikowane przez realia rynkowe i dostępność kapitału. Obecne prognozy firmy są znacznie bardziej stonowane – mowa o wydatkach rzędu 600 miliardów dolarów do 2030 roku.
Choć kwota ta wciąż robi wrażenie, ponad dwukrotna redukcja zapowiadanych nakładów sugeruje, że OpenAI musi zrezygnować z roli samodzielnego architekta fizycznej infrastruktury AI. W starciu o moc obliczeniową górą pozostają ci, którzy dysponują gotówką i dekadami doświadczenia w logistyce chmurowej, zostawiając twórców ChatGPT w roli zależnego od nich klienta.
