Agenci AI

Bunt w Meta i ślepy zaułek algorytmów. Jak „Project OT” rozbił się o rzeczywistość

Ambicje kontra rzeczywistość

Mark Zuckerberg chciał udowodnić, że armię pracowników można wymienić na zestaw sprytnych skryptów. Pod kryptonimem „Project OT” krył się plan drastycznej restrukturyzacji, zakładający redukcję zespołów nawet o 60 procent. W miejsce zwolnionych specjalistów mieli wejść autonomiczni agenci AI, nadzorowani jedynie przez nieliczną grupę „wysoko wykwalifikowanych” strażników algorytmów. Wizja ta rozpadła się jednak w zderzeniu z technicznymi ograniczeniami i oporem ludzi, którzy nie chcieli stać się paliwem dla własnej eliminacji.

To zdarzenie rzuca nowe światło na obecną kondycję Doliny Krzemowej. Meta, mimo miliardowych inwestycji, zderzyła się ze ścianą: w maju 2026 roku firma musiała zwolnić 10 procent załogi, a aż 7 tysięcy osób zamiast na bruk, trafiło do zespołów ratujących projekty AI. Okazało się, że bez ludzkiego nadzoru systemy stają się bezużyteczne, co potwierdzają ustalenia agencji Reuters.

Kryzys zaufania i cyfrowe śledzenie

Kluczowym momentem dla upadku projektu był otwarty bunt. Napięcie wewnątrz Meta eskalowało, gdy załoga zorientowała się, że oprogramowanie monitorujące każdy ruch myszą i uderzenie w klawisz służy do trenowania modeli AI mających przejąć ich obowiązki. Wewnętrzne fora zalała fala wściekłości. Efekt? Wskaźnik morale pracowników spadł z 74 do zaledwie 55 procent w ciągu kilku tygodni. Ludzie zrozumieli, że ich codzienna praca jest wykorzystywana do budowy szubienicy dla ich etatów.

Technologia, która nie dowiozła obietnic

Poza gniewem pracowników, decydująca okazała się niewydolność samej technologii. Choć Zuckerberg promował agentów AI jako nową erę efektywności, wewnętrzne testy pokazały coś innego: narzędzia te po prostu nie generowały zysków. Sam CEO przyznał gorzko podczas wewnętrznego spotkania, że tempo rozwoju agentów AI „nie przyspieszyło w sposób, jakiego wcześniej oczekiwali dyrektorzy”. Inwestorzy, patrząc na palone miliardy dolarów, zaczęli tracić cierpliwość, nie widząc obiecanych oszczędności.

Nagły odwrót

Decyzja o wstrzymaniu drugiej fali czystek zapadła 19 maja, niemal w ostatniej chwili przed oficjalnym ogłoszeniem redukcji. Zuckerberg, widząc widmo paraliżu operacyjnego i niską jakość cyfrowych zamienników, musiał odpuścić najbardziej agresywne założenia Projektu OT. To sygnał dla całej branży: marzenia o całkowitym zastąpieniu intelektu algorytmem na razie przegrywają z rzeczywistością. Nawet w Menlo Park ludzka praca wciąż posiada wartość, której nie da się łatwo zamknąć w kodzie.