Agentowy wyścig na Bliskim Wschodzie: Dubaj stawia na indyjski deeptech
Dubaj nie chce być tylko konsumentem technologii, ale jej centrum operacyjnym. 19 sierpnia 2026 roku Dubai Chambers i indyjska organizacja NASSCOM podpisały porozumienie, które ma sprowadzić indyjskie firmy z sektora deeptech prosto na pustynię. Cel jest jasny: rozwój Agentic AI, czyli systemów, które zamiast tylko odpowiadać na pytania, samodzielnie wykonują złożone zadania.
Dlaczego to ważne teraz
Region przechodzi obecnie przez gwałtowny proces cyfrowej zbrojeniówki. Według danych ServiceNow wydatki na sztuczną inteligencję w Arabii Saudyjskiej skoczyły o 124% rok do roku, a w ZEA o 105%. Mimo to, indeks dojrzałości AI wciąż oscyluje wokół połowy skali (48-50 na 100 punktów). To moment krytyczny: albo ogromny kapitał przełoży się na działające workflowy, albo region utknie w fazie kosztownych prototypów.
Inwestycyjny boom kontra rzeczywistość
Liczby pokazują ciekawe zjawisko. Choć 57% organizacji w ZEA deklaruje wdrożenie agentów AI, to zaledwie 7% z nich potrafi wykorzystać tę technologię do tworzenia w pełni autonomicznych procesów pracy. ServiceNow w swoim raporcie dla Khaleej Times wprost wskazuje na lukę wykonawczą, która hamuje realne zyski z inwestycji. Rynek jest zalany pieniędzmi, ale brakuje rąk do pracy, które potrafiłyby przekuć algorytmy w zautomatyzowane biura i fabryki.
Edukacja i telekomunikacja bez lukru
Rządy reagują na te braki u podstaw. Saudyjskie Ministerstwo Edukacji wprowadziło do szkół 50 modułów poświęconych AI, licząc na wychowanie pokolenia, dla którego algorytm będzie naturalnym narzędziem pracy. Z kolei operator telekomunikacyjny e& zaryzykował, włączając pakiety Agentic AI bezpośrednio do ofert mobilnych. To próba oswojenia masowego odbiorcy z autonomicznymi asystentami jako standardem, a nie luksusem.
Bariera, której kod nie widzi
Największym hamulcem może okazać się jednak nie brak GPU, a język. Badacze z MBZUAI (Mohamed bin Zayed University of Artificial Intelligence) stworzyli benchmark ArabCulture-Dialogue, który obejmuje ponad 6,9 tysiąca dialogów w 13 dialektach. Wynik? Maszyny wciąż „nie czują” lokalnej kultury. Jak zauważają przedstawiciele uczelni, współczesne modele to pierwszy benchmark do testowania arabskiego rozumowania kulturowego
, ale droga do pełnego zrozumienia dialektu emirackiego jest jeszcze daleka. Bez tego AI na Bliskim Wschodzie pozostanie jedynie importowanym gadżetem, a nie integralną częścią życia.
