Polskie firmy oddają AI niemal jedną trzecią budżetu na oprogramowanie. Najwięcej płacą Cursorowi
Polskie firmy przeznaczają na narzędzia AI 31 proc. swoich wydatków na oprogramowanie. Wynika to z raportu „The Latest State of European AI Spend” firmy Payhawk, o którym pisze CRN. W zestawieniu 20 krajów Polska zajmuje trzecie miejsce, za Litwą (34 proc.) i Grecją (48 proc.). Dane greckie opierają się jednak na zaledwie sześciu firmach, więc mają charakter orientacyjny. Autorzy raportu zastrzegają też, że wysoki odsetek nie oznacza wysokich kwot. Średnia dla Europy to około 19 proc., a typowa firma płaci za trzy narzędzia AI.
Kwoty rosną bardzo szybko. Badane 1,4 tys. europejskich organizacji wydało w tym roku na AI o 478 proc. więcej niż rok wcześniej. Z AI korzysta już 77 proc. firm, a półtora roku temu było ich 56 proc.
Małe firmy płacą więcej na głowę
Mediana wydatków na AI w pierwszej połowie 2026 roku wyniosła 45 euro na pracownika. W firmach zatrudniających 5–20 osób było to 116 euro, a w tych z ponad 250 pracownikami zaledwie 11 euro. To ponad dziesięciokrotna różnica. Wyjaśnienie jest proste: mała firma, która kupuje kilka subskrypcji, w przeliczeniu na pracownika wydaje na nie znacznie więcej niż korporacja. Koszty modeli ogólnego zastosowania rosną wraz z wielkością firmy, a wydatki na wyspecjalizowane narzędzia się stabilizują.
Cursor w Polsce, Anthropic w reszcie Europy
Polskie organizacje wydają na oprogramowanie AI najwięcej na Cursora. Należymy więc do nielicznych rynków, na których nie dominuje Anthropic. W 16 z 20 analizowanych krajów to właśnie on prowadzi w wydatkach. Średnio europejskie firmy wydały na niego w pierwszej połowie roku 1837 euro, a korzysta z niego 80 proc. respondentów. Na kolejnych miejscach znalazły się:
- Langdock – 1338 euro (używa go 1 proc. badanych),
- Cursor – 1014 euro (26 proc.),
- OpenAI – 663 euro (83 proc., czwarta pozycja).
OpenAI ma więc najszerszą bazę użytkowników, ale generuje wyraźnie niższe wydatki niż Anthropic.
Ciekawie wygląda grupa 1 proc. firm wydających na AI najwięcej. Nie kupują one więcej różnych narzędzi, tylko skupiają się na kodowaniu: narzędzia do programowania pochłaniają u nich 30 proc. wydatków, wobec 14 proc. u pozostałych 90 proc. badanych. Największe modele i asystenci to 68 proc. wydatków w tej czołówce i 82 proc. u pozostałych. Autorzy raportu wnioskują, że adopcję AI napędzają inwestycje w przepływy pracy i integracje, a nie zakup jednofunkcyjnych narzędzi.
Budżety przekroczone, a CFO oczekują dalszych wzrostów
Raport zawiera też ankietę wśród dyrektorów finansowych, choć próba jest mała: 28 osób. Spośród nich 71 proc. (czyli 20 CFO) przyznało, że wydatki na AI przekroczyły w ubiegłym roku budżet. Jednocześnie 89 proc. (25 osób) spodziewa się dalszego wzrostu. Badani zapewniali, że dokładnie wiedzą, za jakie narzędzia płacą.
Hristo Borisov, CEO i współzałożyciel Payhawk, komentuje: „Firmy przekraczają budżety na AI, ale nie rezygnują z tych projektów. To pokazuje, że traktują AI jako kluczową inwestycję, z której nie chcą lub nawet nie mogą zrezygnować”. Dodaje, że sama lista narzędzi nie wystarczy, bo dyrektor finansowy musi na bieżąco widzieć, ile firma wydaje i jak szybko rosną koszty.
Warto pamiętać, że Payhawk sprzedaje narzędzia do zarządzania wydatkami firmowymi, a we wrześniu otworzył biuro w Warszawie. Z kolei o tym, że miliardy wpompowane w AI nie zawsze przekładają się na obiecane oszczędności, pisaliśmy w czerwcu.
