Więcej agentów to większy rachunek. Testy pokazują granice systemów wieloagentowych
Zespoły agentów AI mogą kosztować od 1,8 do 5,1 razy więcej niż pojedyncze modele, ale dodatkowy wydatek rzadko przekłada się na wyraźnie lepszą jakość kodu. W teście przeprowadzonym przez firmę Vals AI na benchmarku Vibe Code Bench tylko jedno z czterech porównań przyniosło statystycznie istotny wzrost wyniku.
Eksperyment objął modele GPT-6 Sol oraz Claude Opus 5.5, testowane w konfiguracji z jednym agentem oraz z zespołem przy dwóch poziomach wysiłku rozumowania: średnim i maksymalnym. Jedyny istotny statystycznie zysk zanotowano dla GPT-6 Sol pracującego przy średnim wysiłku — zespół uzyskał wówczas wynik o 7,3 punktu wyższy od pojedynczego agenta. Gdy modele działały na maksymalnym poziomie rozumowania, praca w zespole nie dała żadnemu z nich realnej przewagi.
Równoległa praca przyspiesza zadanie, ale nie podnosi poprzeczki
Zależność między liczbą agentów a efektami ich pracy badają też twórcy samych modeli. Z wewnętrznych testów Anthropic z użyciem Claude’a Opus 5.5 wynika, że powiększenie zespołu pozwala szybciej wykonać zadanie, lecz krzywa wzrostu jakości szybko się wypłaszcza. O ile przejście z jednego agenta do dziesięciu przynosiło wyraźny skok skuteczności w dowodzeniu twierdzeń matematycznych czy przeszukiwaniu baz wiedzy, o tyle dalsze skalowanie — aż do stu agentów — dawało już po 24 godzinach jedynie minimalne przyrosty.
O mechanizmie tym mówił badacz OpenAI Noam Brown w podcaście Dwarkesh. Zwrócił uwagę, że systemy wieloagentowe kupują przede wszystkim czas, a nie bezwzględną jakość. W testowanych przez niego układach czterech agentów rozwiązywało problem dwukrotnie szybciej, ale generowało dwukrotnie wyższy koszt obliczeniowy.
Opłacalność takiego podejścia zależy od specyfiki zadania. Równoległe przetwarzanie sprawdza się w problemach, które można podzielić na niezależne moduły — na przykład przy przeglądaniu źródeł czy weryfikacji hipotez matematycznych. W przypadku zadań wymagających ścisłej, liniowej koordynacji dodatkowi agenci wprowadzają narzut komunikacyjny, który podnosi koszty, nie poprawiając końcowego rezultatu.
