Sabi zapowiada czapkę do odczytywania mowy wewnętrznej
Startup Sabi projektuje czapkę, która ma zamieniać mowę wewnętrzną w tekst. W odróżnieniu od inwazyjnych interfejsów mózg–komputer urządzenie nie wymaga operacji ani wszczepiania elektrod – ma rejestrować aktywność mózgu z zewnątrz czaszki za pomocą elektroencefalografii (EEG) i przekładać ją na słowa dzięki dedykowanemu modelowi.
Odczyt sygnałów neuronalnych przez skórę i kości czaszki pozostaje jednym z najtrudniejszych wyzwań w neurotechnologii. Kości, tkanki oraz włosy silnie tłumią sygnał, a ruchy mięśni wprowadzają zakłócenia. Dodatkowo tradycyjne systemy EEG wymagają bezpośredniego kontaktu elektrod ze skórą głowy i stosowania przewodzącego żelu, co wyklucza ich wygodne, codzienne noszenie.
Sabi twierdzi, że rozwiązało ten problem dzięki własnemu, bezkontaktowemu układowi scalonemu. Według deklaracji firmy czapka ma mieścić od 70 do 100 tysięcy miniaturowych czujników, podczas gdy typowe medyczne i laboratoryjne czepki EEG korzystają z kilkudziesięciu lub kilkuset kanałów. Prezes firmy Rahul Chhabra argumentuje, że tak gęsta siatka pozwala precyzyjniej lokalizować źródła aktywności mózgowej i dostarcza modelowi czystsze dane.
Oprogramowanie urządzenia ma bazować na modelu wytrenowanym na około 100 tysiącach godzin danych neuronalnych zebranych od około 100 ochotników. Zbiór ten ma pozwolić na wyodrębnienie wspólnych wzorców aktywności, co według startupu wyeliminuje konieczność długotrwałej, indywidualnej kalibracji przy każdym założeniu czapki.
Firma deklaruje, że pierwsza wersja urządzenia ma osiągać prędkość około 30 słów na minutę oraz przewidywać kolejne trzy lub cztery naciśnięcia klawiszy na podstawie aktywności mózgu, zanim użytkownik wykona ruch. Parametry te pochodzą jednak wyłącznie z materiałów prezentacyjnych Sabi. Dotąd nie opublikowano żadnych niezależnych, recenzowanych badań ani szczegółowych danych o metodologii tych pomiarów. Przeglądy badań wskazują też, że modele dekodujące mowę wewnętrzną nie zostały dotąd potwierdzone w testach online ani w układzie zamkniętej pętli, przez co ich użyteczność kliniczna i konsumencka pozostaje niezweryfikowana. Startup nie ujawnił również ceny urządzenia ani planowanego terminu rozpoczęcia wysyłek.
