Polityka

Architekt brytyjskiej polityki AI przechodzi do Anthropic. Kontrowersje wokół lobbingu i praw autorskich

Matt Clifford nie szuka pracy na LinkedIn. Człowiek, który doradzał Rishiemu Sunakowi i Keirowi Starmerowi, właśnie objął stanowisko dyrektora zarządzającego ds. międzynarodowych w Anthropic. Transfer ten jest o tyle istotny, że Clifford to główny mózg brytyjskiej strategii technologicznej ostatnich lat. Teraz będzie odpowiadał za „kierowanie współpracą firmy z rządami w Europie, Azji i regionie Pacyfiku”, co stawia go w samym centrum globalnej walki o regulacje sztucznej inteligencji.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Przejście Clifforda następuje w momencie, gdy rządy decydują o tym, jak mocno przykręcić śrubę twórcom modeli LLM. Clifford, jako współautor AI Opportunities Action Plan i organizator szczytu bezpieczeństwa AI w 2023 roku, posiada unikalną wiedzę o planach legislacyjnych Wielkiej Brytanii. Fakt, że jednocześnie pozostaje szefem rządowej agencji ARIA (Advanced Research and Invention Agency), budzi zrozumiały opór polityków i opinii publicznej.

Człowiek, który pisał brytyjskie prawo

Nominacja Clifforda to klasyczny przykład mechanizmu „drzwi obrotowych” między administracją państwową a wielkim biznesem. Jako bezpłatny doradca rządu, Clifford forsował kontrowersyjną wizję rozwoju AI opartą na modelu opt-out. Zakłada on, że firmy technologiczne mogą swobodnie trenować modele na cudzych utworach, dopóki autor wyraźnie nie zgłosi sprzeciwu. To podejście ma uczynić Wyspy Brytyjskie rajem dla gigantów z Krzemowej Doliny, ale odbywa się kosztem muzyków, pisarzy i wydawców.

Konflikt interesów pod lupą

Decyzja o dołączeniu do Anthropic wywołała natychmiastową reakcję w parlamencie. Chi Onwurah, przewodnicząca komisji ds. nauki i technologii, stwierdziła wprost, że ta sytuacja „stwarza wyraźny konflikt interesów”. Clifford zarządza publicznymi pieniędzmi w ARIA, które są inwestowane w badania nad AI, a jednocześnie pobiera pensję od jednego z największych beneficjentów tych technologii. Choć zapowiedziano, że będzie wyłączał się z kluczowych decyzji w agencji, krytycy wskazują na niemożność oddzielenia wiedzy operacyjnej od interesów korporacyjnych.

Sądowy front Anthropic

Transfer Clifforda następuje w krytycznym momencie dla twórców modelu Claude. Według danych TechCrunch, firma mierzy się z gigantycznym pozwem opiewającym na 3 miliardy dolarów za nielegalne wykorzystanie 20 tysięcy utworów chronionych prawem autorskim. Wśród wnoszących pozew są tacy giganci jak Sony Music i Warner Chappell.

Obecność Clifforda w strukturach firmy ma prawdopodobnie złagodzić ten wizerunek. Anthropic chce być postrzegany jako „bezpieczna” alternatywa dla OpenAI, ale skala naruszeń praw autorskich sugeruje coś innego. Dla Londynu sytuacja ta jest sprawdzianem wiarygodności. Rząd musi zdecydować, czy chronić sektor kreatywny, czy pozwolić, by byli urzędnicy dyktowali warunki gry z wnętrza luksusowych biur Doliny Krzemowej.