Cursor rzuca wyzwanie gigantom: własny model AI, platforma Origin i ekspansja na urządzenia mobilne
Startup Anysphere, twórca edytora Cursor, przestał być tylko dostawcą wygodnej nakładki na Visual Studio Code. Finansowy zastrzyk w wysokości 2,3 mld USD przy wycenie sięgającej niemal 30 mld USD pozwala firmie na ruch, który dotąd był zarezerwowany dla technologicznych molochów: budowę własnej infrastruktury od zera.
To kluczowy moment dla rynku narzędzi deweloperskich. Cursor wchodzi w ekosystem SpaceX i rzuca rękawicę GitHubowi oraz OpenAI, stawiając na całkowitą autonomię kodu. Jak zauważa serwis Unite AI, tak wysoka wycena w maju 2026 roku czyni z Cursora jednego z najpotężniejszych graczy w segmencie AI-first IDE, zdolnego do finansowania projektów o skali infrastrukturalnej.
Ambitny krok Anysphere: model trenowany od zera
Twórcy Cursor ogłosili przejście do nowej ligi. Nowy model językowy, nad którym pracuje zespół, nie jest kolejną wariacją na temat open-source. To jednostka budowana od podstaw przy użyciu mocy obliczeniowej dziesięcio- a nawet dwudziestokrotnie większej niż dotychczasowe zasoby firmy. Projekt wykorzystuje infrastrukturę Colossus 2 wyposażoną w milion układów H100.
Aktualnie domyślnym rozwiązaniem w trybie Auto jest Composer 2.5, ale to dopiero początek. Michael, współzałożyciel projektu, zapowiedział, że nadchodzący model skalą dorównuje potęgom takim jak GPT-4 czy Claude Opus.
„Cursor 3.0 uczynił Composer domyślnym modelem w trybie Auto; aktualnym domyślnym modelem Auto jest Composer 2.5”
— przypomina redakcja DeveloperToolkit. Premiera autorskiego silnika ma nastąpić w najbliższych tygodniach.
Origin: repozytoria dla ludzi i maszyn
Kluczową nowością jest Origin – platforma Git nowej generacji. Została zaprojektowana z myślą o przyszłości, w której kod generują nie tylko ludzie, ale przede wszystkim autonomiczni agenci. Tomas, który zasilił zespół po przejęciu Graphite, podkreśla, że architektura Origin jest zoptymalizowana pod ekstremalną przepustowość.
Testy wykazały, że system bez trudu obsługuje tysiące agentów pracujących jednocześnie na jednym repozytorium. Origin nie pełni roli pasywnego repozytorium. Potrafi samodzielnie rozwiązywać konflikty przy scalaniu (merge), poprawiać błędy w testach CI oraz zarządzać komentarzami. Szeroki dostęp do platformy zaplanowano na jesień 2026 roku.
Kontrola nad kodem prosto z kieszeni
Ekosystem Cursor uzupełni aplikacja mobilna na iOS, która właśnie weszła w fazę beta. To centrum dowodzenia dla agentów AI pracujących w tle, gdy programista odejdzie od biurka. Deweloperzy mogą zdalnie przeglądać zrzuty ekranu generowane przez sztuczną inteligencję, komentować zmiany i odblokowywać zadania, które utknęły w procesie automatyzacji.
System pozwala na zarządzanie nawet ośmioma agentami równocześnie, którzy współpracują pod kierunkiem Composera. Dzięki izolowanym drzewom roboczym Git, programista może na ekranie telefonu porównać różne rozwiązania tego samego problemu wypracowane przez AI. To ostateczne zatarcie granicy między pracą stacjonarną a nadzorem nad autonomicznym procesem tworzenia oprogramowania.
