Edukacja

Norwegia wyciąga wtyczkę. AI znika ze szkół podstawowych

Norweski rząd podjął drastyczną decyzję dotyczącą przyszłości cyfrowej edukacji. Premier Jonas Gahr Støre ogłosił wprowadzenie szerokich restrykcji w korzystaniu z generatywnej sztucznej inteligencji w placówkach oświatowych. Zmiany wejdą w życie pod koniec sierpnia 2026 roku, uderzając przede wszystkim w najmłodszych uczniów, dla których AI ma stać się narzędziem niemal całkowicie niedostępnym.

To ważny moment dla europejskiego systemu nauczania. Norwegia, która jeszcze niedawno stawiała na tablety, teraz wykonuje gwałtowny zwrot ku tradycji. Według informacji Reutersa, nowe przepisy to odpowiedź na obawy, że algorytmy degradują zdolności poznawcze dzieci. Oslo systematycznie zaostrza kurs: w lutym 2024 roku wprowadzono zakaz używania telefonów komórkowych, a teraz przyszła kolej na chatboty i generatory obrazu.

Powrót do podstaw i papierowych książek

Dzieci z klas 1-7, czyli w wieku od 6 do 13 lat, zostaną objęte całkowitym zakazem używania AI w procesie lekcyjnym. Rząd argumentuje tę decyzję pogarszającymi się wynikami nauczania. Premier Støre wskazuje bezpośrednio na technologię jako winowajcę regresu. – Najważniejszym aspektem szkoły jest to, aby nasze dzieci nabywały umiejętności czytania, pisania i matematyki – stwierdził premier, dodając, że AI budzi obawy, że uczniowie mogą pomijać kluczowe etapy swojej edukacyjnej podróży.

Władze zapowiedziały już prace nad ustawą wspierającą powrót do drukowanych podręczników. To rzadki przypadek, gdy bogate, wysoko rozwinięte państwo oficjalnie przyznaje, że nadmierna cyfryzacja okazała się błędem.

Rygor zamiast swobody

Dla starszych roczników przepisy będą nieco inne:

  • Uczniowie 14-16 lat: Będą korzystać z AI wyłącznie pod ściśłym, bezpośrednim nadzorem nauczyciela.
  • Młodzież 17-19 lat: W szkołach średnich nacisk zostanie położony na krytyczną analizę technologii, by przygotować studentów do wymogów rynku pracy.

Globalne pęknięcie

Działania Norwegii pokazują rosnący dystans między krajami o różnej filozofii nauczania. Podczas gdy Japonia klasyfikuje prace z AI jako oszustwo, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Niemcy próbują integrować te narzędzia z programem. Oslo wybiera jednak bezpieczeństwo poznawcze najmłodszych. Czas pokaże, czy odstawienie ekranów faktycznie naprawi kondycję psychiczną i intelektualną norweskich dzieci.