Audio

Państwowy kapitał wchodzi do gry o AI. ElevenLabs i BGK budują polskie centrum technologii

Sektor sztucznej inteligencji w Polsce wchodzi w nową fazę, w której rola państwa przestaje ograniczać się do ogólnych deklaracji. Fundusz Vinci, należący do grupy Banku Gospodarstwa Krajowego, wyłożył 42 miliony złotych na udziały w ElevenLabs. Choć 11 milionów dolarów przy miliardowej wycenie spółki to ułamek jej kapitału, transakcja ma być fundamentem czegoś większego niż tylko zysk z akcji.

To kluczowy moment, ponieważ polski rząd przechodzi od fazy teoretycznych konsultacji do aktywnego finansowania infrastruktury. W 2025 roku na budowę i rozwój Fabryk AI zaplanowano 60 mln zł, a rok później kwota ta wzrośnie do 162 mln zł. Inwestycja w ElevenLabs to element szerszego planu, w którym państwo chce przestać być tylko klientem zagranicznych korporacji, a stać się właścicielem technologii.

AI Lab Poland: hub zamiast pustych obietnic

Najważniejszym owocem tego porozumienia jest powołanie AI Lab Poland. To nie kolejny urząd, ale hub technologiczny, który ma połączyć polskie startupy, naukowców i praktyczne doświadczenie ElevenLabs. Minister finansów Andrzej Domański podkreśla, że to ‐bardzo jasny sygnał, że polskie państwo jest zainteresowane tym, aby wspierać Polaków, wspierać polskie firmy, wspierać firmy inwestujące w naszym kraju‑. Według zapowiedzi Vinci i BGK, cały ekosystem wokół labu ma w najbliższych latach wygenerować projekty o wartości nawet 500 milionów złotych.

Globalny gracz z polskim rodowodem

Mati Staniszewski, szef ElevenLabs, chce ściągnąć do kraju talenty, które dotąd uciekały do Doliny Krzemowej czy Londynu. Firma, której przychody sięgają już 500 milionów dolarów rocznie, zatrudnia 400 ekspertów. Dla lokalnych inżynierów to szansa na pracę przy algorytmach, które realnie ustawiają standardy rynkowe w audio AI. Partnerstwo z funduszem zarządzającym portfelem o wartości 1,1 miliarda złotych ma być też magnesem dla innych inwestorów typu venture capital.

Infrastruktura zamiast slajdów

Polska nie buduje Labu w próżni. Strategia zakłada powstanie 34 lokalnych ośrodków AI oraz czterech głównych centrów w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Poznaniu. To próba wejścia do europejskiej ekstraklasy, gdzie gra toczy się o dostęp do mocy obliczeniowych i danych. Sukces tego przedsięwzięcia zweryfikuje rok 2026, kiedy wydatki Ministerstwa Cyfryzacji na samą sztuczną inteligencję mają przekroczyć 100 mln zł. Jak zaznacza Domański: ‐Żyjemy w momencie, który może zdefiniować rozwój gospodarczy na kolejne dekady‑. Pytanie tylko, czy publiczne pieniądze i struktury BGK wytrzymają tempo narzucane przez prywatną konkurencję z USA i Chin.