Masowe cięcia w Cloudflare: Czy AI to rzeźnik etatów, czy wygodna wymówka?
Matthew Prince, dyrektor generalny Cloudflare, ogłosił radykalną restrukturyzację firmy, zwalniając ponad 1100 pracowników w czasie, gdy gigant notuje rekordowe przychody. Decyzja ta nie jest jednak tłumaczona zwykłą chęcią poprawy rentowności, lecz głęboką zmianą paradygmatu zarządzania. Prince, opierając się na klasycznej teorii Petera Druckera z lat 50., podzielił swoją kadrę na trzy grupy: „twórców”, „sprzedawców” oraz „mierniczych”. To właśnie ci ostatni – osoby odpowiedzialne za kontrolę, audyt i marketing – znaleźli się na celowniku.
Ruch ten jest ważny właśnie teraz, ponieważ Cloudflare tworzy rynkowy precedens. Firma otwarcie łączy redukcję zatrudnienia o 20% z wdrożeniem modelu operacyjnego „AI-first”, co budzi emocje w całej branży IT. To już nie jest teoretyczna dyskusja o przyszłości pracy, ale konkretny przypadek zastępowania ludzi autonomicznyagentami AI w działach HR, finansach i marketingu, przy jednoczesnym chwaleniu się wzrostem przychodów o 34% rok do roku.
Koniec ery „mierniczych”
Zdaniem szefa Cloudflare, algorytmy stają się precyzyjnym narzędziem nadzoru, które czyni tradycyjnych menedżerów zbędnymi. Dzięki systemom nazywanym agentic AI jeden dyrektor może zarządzać znacznie szerszym zespołem, ponieważ to automaty przejmują rolę monitorowania postępów. Matthew Prince i Michelle Zatlyn przekazali pracownikom w liście, że firma przeprojektowuje wszystkie zespoły pod kątem autonomicznych systemów zdolnych do wykonywania złożonych zadań bez stałego nadzoru człowieka.
Co ciekawe, Cloudflare podaje, że wewnętrzne wykorzystanie narzędzi AI w organizacji wzrosło w ostatnich trzech miesiącach o ponad 600%. Algorytmy trafiły do inżynierii, marketingu i procesów back-office. Prince argumentuje, że relacje międzyludzkie w sprzedaży i inwencja w inżynierii pozostają bastionem człowieka, ale „AI idzie po kontrolerów”.
Finansowe tło ideologicznych zwolnień
Choć narracja o transformacji brzmi nowatorsko, rzut oka w sprawozdania finansowe podaje w wątpliwość altruistyczny optymizm technologiczny. Mimo przychodów na poziomie 639,8 mln USD w pierwszym kwartale 2026 roku, firma nadal notuje straty operacyjne. Jak podaje redakcja ITHardware, zarząd tłumaczy decyzję gwałtownym wzrostem użycia AI, lecz analitycy sugerują inne przyczyny.
Analiza dokumentacji sugeruje, że Cloudflare koryguje wcześniejsze błędy strategiczne. Spółka w ostatnich dwóch latach zwiększyła zatrudnienie o blisko 40%, co doprowadziło do paraliżu decyzyjnego. W tym świetle sztuczna inteligencja wygląda na parawan dla klasycznego programu oszczędnościowego, szczególnie że spółka zmaga się z ogromnymi wydatkami na infrastrukturę pod własne rozwiązania, takie jak promowany niedawno ekosystem „Agents Week 2026”.
Trend infekuje branżę
Cloudflare nie działa w próżni. Podobne kroki podjęły wcześniej firmy Block czy Indeed, deklarując wiarę w wydajność niesioną przez automatykę przy rekordowych wynikach finansowych. Dla branży technologicznej to jasny sygnał: bezpieczni są ci, którzy budują kod lub go sprzedają. Cała reszta korporacyjnej struktury musi udowodnić swoją przydatność w starciu z systemami, które nie potrzebują ubezpieczeń medycznych, by wyliczyć wydajność działu marketingu.
- Cloudflare nadal rekrutuje, ale szuka już tylko specjalistów od nadzoru systemów AI.
- Redukcja dotknęła 1100 osób, mimo pobicia prognoz giełdowych.
- Firma pozycjonuje się jako lider bezpieczeństwa w raporcie „2026 Cloudflare Threat Report”, promując automatyczną obronę przed zagrożeniami.
