Obronność

Koniec ery ręcznego kodowania. Pentagon wpuszcza modele językowe do ściśle tajnych systemów

Amerykańskie Dowództwo Cybernetyczne (USCYBERCOM) nie zamierza czekać, aż hakerzy przeciwnika przejmą inicjatywę. Generał Timothy Haugh, stojący na czele NSA i Cyber Command, uruchomił właśnie mechanizm, który ma przenieść potencjał Google i OpenAI prosto do serca operacji wywiadowczych. To nie jest kolejny teoretyczny projekt. To konkretna odpowiedź na rosnącą skuteczność zautomatyzowanych ataków, które coraz częściej wygrywają z ludzkim refleksem.

Dlaczego to ważne właśnie teraz? Pentagon i Kongres postawiły sprawę jasno: w ciągu najbliższych kilku lat sztuczna inteligencja ma stać się fundamentem amerykańskiej cyberobrony i ofensywy. Zgodnie z ujawnioną we wrześniu 2024 roku strategią AI Roadmap for Cyber Operations, armia zaplanowała ponad 100 działań, w tym aż 60 konkretnych pilotaży, które mają zostać wdrożone w realnych warunkach bojowych.

Przejście z trybu incydentalnego na systemowy

Do tej pory wykorzystanie algorytmów w Pentagonie miało charakter punktowy. Powołana przez generała Haugha grupa zadaniowa AI Task Force ma to zmienić. Jej celem jest zintegrowanie zaawansowanych modeli z tzw. high-side, czyli sieciami o najwyższej klauzuli tajności, które są fizycznie odizolowane od publicznego internetu. Jak podkreśla Michael Clark z USCYBERCOM, integracja AI stała się „strategiczną koniecznością”.

Armia nie zamierza jednak kupować gotowych produktów i liczyć na szczęście. Nowy program budżetowy „Artificial Intelligence for Cyberspace Operations” na rok fiskalny 2026 przewiduje 5 mln USD na szybkie cykle testowe. W ramach 90-dniowych sprintów jednostka Cyber National Mission Force będzie sprawdzać, czy dany model nadaje się do wykrywania luk w kodzie, czy ląduje w koszu. „Ten model pozwoli nam na szybki sukces lub równie szybką porażkę, co jest niezbędne przy tak dynamicznej ewolucji zagrożeń” – czytamy w dokumentach budżetowych cytowanych przez DefenseScoop.

Bezpieczeństwo modelu to priorytet

Przeniesienie technologii z Doliny Krzemowej do Fort Meade niesie ze sobą ryzyko. Za ich ochronę odpowiada AI Security Center przy NSA. Kluczowym wyzwaniem jest odpowiednie przygotowanie, tagowanie i kuracja danych wojskowych, aby komercyjne silniki mogły na nich pracować bez wycieku tajnych informacji. Gen. Timothy Haugh stawia sprawę krótko: „U.S. Cybercom opracował mapę drogową AI i pracuje nad jej zastosowaniem, aby lepiej identyfikować i zamykać luki w sieciach Departamentu Obrony”.

Szykowane zmiany to nie tylko technologia, ale i pieniądze – Pentagon planuje wydać łącznie 1,3 mld USD na badania i rozwój w sferze cyber. Cel jest prosty: Stany Zjednoczone muszą być gotowe przed upływem najbliższych 24 miesięcy, kiedy to zaawansowane narzędzia do automatyzacji cyberataków staną się powszechnie dostępne dla państwowych i pozapaństwowych aktorów.