Cyberbezpieczeństwo

Cisco zwalnia 5% załogi, inwestując w AI pomimo rekordowych wyników finansowych

Cisco dołącza do cyfrowego wyścigu, redukując 5% swojej globalnej załogi. Gigant z Doliny Krzemowej ogłosił zwolnienie blisko 4000 osób dokładnie w momencie, gdy jego księgowość odnotowała najlepszy kwartalny przychód w historii firmy.

Zbrojenia zamiast stabilizacji

To nie jest kryzysowy ruch tonącego okrętu, lecz zimna kalkulacja. Prezes Chuck Robbins wprost komunikuje zmianę priorytetów: pieniądze dotychczas wydawane na pensje inżynierów i administracji zasilą teraz budżety badawcze nad AI oraz nową architekturę cyberbezpieczeństwa.

Cisco nie wyznacza trendów – ono w desperacji podąża za innymi.

Logika rynku jest obecnie bezlitosna: Cloudflare i General Motors niedawno wykonały identyczny manewr. Firmy te raportują świetną kondycję finansową, po czym niemal natychmiast ogłaszają czystki, argumentując, że potrzebują ludzi z „silniejszymi kompetencjami AI”. To sygnał, że tradycyjne IT staje się dla zarządów zbędnym kosztem operacyjnym.

Dziury w zabezpieczeniach i gigantyczne premie

Kryzys zaufania w bezpieczeństwie

Decyzja o cięciach zbiega się z serią wizerunkowych katastrof. Cisco od miesięcy walczy z krytycznymi lukami bezpieczeństwa w routerach i zaporach sieciowych, które stały się placem zabaw dla hakerów wspieranych przez obce rządy. Ofiarami ataków padły nie tylko korporacje, ale i agencje federalne USA. Inwestycja w AI ma być magiczną różdżką, która automatycznie wykryje exploity, zanim zrobią to chińskie grupy hakerskie.

Podczas gdy tysiące rodzin traci źródło dochodu, finansowa stratosfera, w której porusza się zarząd, pozostaje nienaruszona.

  • 52 miliony dolarów – tyle wyniosło wynagrodzenie Chucka Robbinsa w 2025 roku.
  • Rekordowa sprzedaż – firma odnotowuje dwucyfrowe wzrosty przychodów.
  • Trzecia fala zwolnień – to już kolejna redukcja po dwóch dużych akcjach w 2024 roku.

Sztuczna inteligencja jako filtr wydajności

Robbins twardo stawia na strategiczne inwestycje w wykorzystanie AI przez pozostałych pracowników. To eufemizm dla zwiększania marży poprzez automatyzację zadań, które dotychczas wymagały ludzkiego nadzoru. Cisco przestaje być „firmą od pudełek do internetu”, a próbuje zostać platformą software’ową, gdzie algorytmy zarządzają ruchem danych.

Czy AI rzeczywiście załata dziury w produktach, których od lat nie potrafili zabezpieczyć ludzie? Rynek wierzy w te obietnice, ale dla 4000 pracowników Cisco, era algorytmów zaczęła się od utraty identyfikatora do biura.