Finanse

Kasta milionerów z OpenAI: 6,6 miliarda dolarów wypłacone w gotówce

Sześćset osób właśnie przestało martwić się o emeryturę. Podczas gdy świat debatuje nad bezpieczeństwem modeli językowych, pracownicy OpenAI sprawdzają stan swoich kont. Masowa wyprzedaż akcji w październiku 2025 roku stała się największym w historii transferem bogactwa z sektora prywatnego AI do rąk deweloperów i menedżerów.

To nie była zwykła premia. To finansowy komunikat.

Limit 30 milionów dolarów na głowę

Popyt ze strony inwestorów był tak agresywny, że OpenAI musiało potroić dotychczasowe limity sprzedaży. Pierwotny pułap 10 milionów dolarów został podniesiony do 30 milionów dolarów. Efekt? Około 75 pracowników osiągnęło maksymalny limit, stając się multimilionerami w jedno popołudnie. Średnia wypłata dla pozostałych członków grupy oscylowała w granicach 11 milionów dolarów.

Dla branży tech to sygnał, że model biznesowy Sama Altmana, mimo braku rentowności, posiada nieograniczone zaufanie kapitału. Firma generuje 25 miliardów dolarów zannualizowanego przychodu, ale jej apetyt na gotówkę pozostaje nienasycony.

Wycena, która przeczy grawitacji

  • Październik 2025: Wycena wtórna oszacowana na 500 miliardów dolarów.
  • Kapitalizacja Anthropic: Tokenizowane rynki wyceniają rywala na 1,2 biliona dolarów.
  • Planowane IPO: Druga połowa 2026 roku jako realny termin debiutu publicznego.
  • Nowe rynki: Integracja ChatGPT z systemami FactSet i Google Sheets.

Demokratyzacja czy toksyczna iluzja?

Sukces pracowników OpenAI przyciągnął uwagę sektora krypto, co rodzi specyficzne ryzyka. Robinhood Ventures zainwestował 75 milionów dolarów w akcje spółki, by tworzyć „venture tokens”. To instrumenty, które pozwalają drobnym inwestorom handlować ekspozycją na cenę giganta bez posiadania realnych udziałów.

To nie są akcje OpenAI – ostrzega zarząd firmy. I ma rację. Kupowanie tokenów odzwierciedlających wartość prywatnej spółki to stąpanie po cienkim lodzie regulacyjnym.

OpenAI ewoluuje z laboratorium badawczego w monstrualną maszynę finansową. Zamiast skupiać się wyłącznie na AGI, firma buduje stack technologiczny dla Wall Street, integrując się z platformami takimi jak Third Bridge czy Excel. Agresywna komercjalizacja ma jeden cel: uzasadnić wycenę pół biliona dolarów przed wejściem na giełdę.

Czy 600 nowych milionerów to dowód na sukces AI, czy raczej sygnał, że pierwsi gracze uciekają z gotówką, zanim bańka zetknie się z rzeczywistością arkuszy kalkulacyjnych?

Prawdziwy test przyjdzie w 2026 roku wraz z pierwszym prospektem emisyjnym.