Agenci AI

Google zbroi Antigravity: ekran jako kontekst i otwarcie na zewnętrzne skrypty

Google intensyfikuje prace nad rozwojem Antigravity – swojego autorskiego, zorientowanego na agenty AI środowiska programistycznego. Zaledwie kilka miesięcy po premierze platformy, która debiutowała wraz z modelem Gemini 3, w kodzie źródłowym ostatnich kompilacji odnaleziono funkcje sugerujące znaczącą zmianę podejścia do interakcji człowieka z maszyną. Najważniejszą z nich jest możliwość bezpośredniego strumieniowania obrazu z pulpitu programisty do modelu AI.

Agent, który widzi więcej niż kod

Opcja Screen Recording, ukryta w oknie dialogowym trybu agenta, pozwala Gemini na obserwację aktywności użytkownika poza samym edytorem. To rozwiązanie eliminuje jedną z największych bolączek obecnych asystentów programistycznych: ich izolację. Do tej pory systemy te opierały się na zrzutach ekranu generowanych przez samego agenta lub logach z przeglądarki. Nowy mechanizm umożliwi AI „patrzenie” na emulatory mobilne oraz zewnętrzne środowiska uruchomieniowe w czasie rzeczywistym. W praktyce oznacza to, że programista może po prostu pokazać agentowi błąd w interfejsie aplikacji lub niepożądane zachowanie okna systemowego, zamiast próbować opisać problem słownie czy kopiować fragmenty kodu.

Koniec z jednym modelem współpracy

Równolegle Google przygotowuje fundamenty pod większą personalizację przepływów pracy (workflows). W ustawieniach IDE dostrzeżono mechanizm Custom Agents and Plugins, który pozwala na ładowanie własnych skryptów i rozszerzeń do dedykowanych katalogów konfiguracyjnych Gemini. Jest to bezpośrednia odpowiedź na krytykę ze strony deweloperów przechodzących z VS Code i Copilota, którzy do tej pory narzekali na sztywność obecnego modelu reguł w Antigravity.

Co ciekawe, format wtyczek wydaje się czerpać z rozwiązań wprowadzonych przez Anthropic dla Claude Code. Taka standaryzacja może sugerować, że Google dąży do zbudowania ekosystemu kompatybilnego z rynkowymi konkurentami, co znacznie ułatwi twórcom narzędzi przenoszenie swoich rozwiązań między różnymi asystentami AI. Pozwoli to zespołom programistycznym na definiowanie specyficznych „osobowości” agentów, zoptymalizowanych pod konkretne zadania, zamiast polegania na uniwersalnym, ale często zbyt ogólnym asystencie.

Domykanie luki funkcjonalnej

Antigravity od początku było pozycjonowane jako centrum dowodzenia dla równolegle pracujących agentów, jednak dotychczasowa ograniczona widoczność procesów zachodzących poza Chrome oraz słaba rozszerzalność hamowały pełną adopcję narzędzia. Choć oficjalna data premiery tych funkcji nie została ogłoszona, stopień ich zaawansowania wskazuje, że nie są to tylko wczesne prototypy, lecz rozwiązania bliskie publicznego wdrożenia. Jeśli te zapowiedzi się potwierdzą, Google może zyskać kluczową przewagę w wyścigu o stworzenie IDE, które faktycznie rozumie kontekst pracy programisty – nie tylko na poziomie tekstu, ale i wizualnej interakcji z systemem.