Agenci AI

Google Pomelli wchodzi do Europy. Sztuczna inteligencja zbuduje firmom serwisy internetowe

Google konsekwentnie buduje ekosystem narzędzi, które mają zdjąć ciężar marketingu z barków małych i średnich przedsiębiorców. Projekt Pomelli, owoc współpracy Google Labs i DeepMind, właśnie zadebiutował w Europejskim Obszarze Gospodarczym, Wielkiej Brytanii oraz Szwajcarii. Choć na razie dostępny jest w języku angielskim, jego ambicje wykraczają daleko poza proste generowanie treści reklamowych.

Katalog produktów w mgnieniu oka

Najistotniejszą nowością w testowanej wersji narzędzia jest funkcja Catalog. To rozwiązanie, które eliminuje żmudny proces ręcznego wprowadzania danych o asortymencie. Przedsiębiorca może po prostu wskazać adres URL swojej listy produktów, a Pomelli samodzielnie przeanalizuje dostępne dane. Efektem nie jest jednak tylko sucha baza danych – system na bazie zebranych informacji automatycznie kreuje spójne wizualnie sesje zdjęciowe produktów, treści reklamowe i posty do mediów społecznościowych. Wykorzystuje do tego znany już mechanizm Business DNA, dbając, by wygenerowane materiały były zgodne z tożsamością wizualną marki.

Od grafiki do własnego kawałka sieci

Jeszcze bardziej intrygująco prezentuje się moduł Websites. Google zdaje się wychodzić poza rolę dostawcy kreacji, celując w segment zdominowany dotychczas przez platformy takie jak Wix czy Squarespace. Pomelli ma pozwalać na generowanie całych stron docelowych (landing pages) lub pełnoprawnych serwisów marketingowych, zajmując się przy tym również ich hostingiem. To strategiczny ruch, który domyka cykl promocyjny firmy wewnątrz jednej usługi: od analizy marki, przez produkcję wideo w modelu Veo 3.1, aż po dystrybucję w sieci.

W stronę autonomicznego działu marketingu

Krytycznym okiem patrząc na te zapowiedzi, widać, że Google dąży do stworzenia „autonomicznego działu marketingu” w chmurze. Integracja funkcji Photoshoot, napędzanej przez Nano Banana, z nowymi możliwościami tworzenia witryn, stawia Pomelli w hierarchii znacznie wyżej niż proste edytory graficzne. Pytaniem otwartym pozostaje jakość unifikacji tych treści. Czy masowo generowane strony nie zaczną cierpieć na generyczność, typową dla wczesnych generatorów AI?

Oficjalnej prezentacji pełnego potencjału nowych funkcji spodziewamy się podczas majowej konferencji Google I/O. Wtedy też dowiemy się, czy Catalog i Websites staną się integralną częścią darmowej oferty wsparcia wzrostu dla MŚP, czy też Google zdecyduje się na inną ścieżkę monetyzacji swojego najbardziej zaawansowanego agenta marketingowego.