Korporacyjne echo AI: specyficzne frazy z ChatGPT dominują w komunikacji biznesowej
Pułapka językowych schematów
Współczesna komunikacja korporacyjna przestaje brzmieć jak dzieło ludzi, a coraz bardziej przypomina produkt seryjnej produkcji algorytmów. Nowa analiza przeprowadzona przez Barron’s we współpracy z platformą AlphaSense obnaża skalę tego zjawiska. Okazuje się, że jedna z najbardziej charakterystycznych struktur językowych generowanych przez ChatGPT – schemat „To nie tylko [A], to [B]” – stała się niemal znakiem rozpoznawczym raportów giełdowych i listów do akcjonariuszy.
Liczby są bezlitosne. Podczas gdy w 2023 roku fraza ta pojawiała się marginalnie, rok 2024 przyniósł dwukrotny wzrost jej częstotliwości. Rok 2025 przyniósł kolejną falę, w której liczba wystąpień w oficjalnych dokumentach spółek notowanych na giełdzie ponownie się podwoiła, przekraczając barierę 200 kluczowych publikacji rocznie. To jasny sygnał, że działy PR przestały traktować sztuczną inteligencję jako wsparcie, a zaczęły kopiować jej gotowe, często banalne konstrukcje bez głębszej refleksji nad stylem.
Kryzys autentyczności w cieniu efektywności
Problem wykracza poza samą estetykę języka. Jak wynika z danych Muck Rack, aż trzy czwarte specjalistów do spraw public relations regularnie korzysta ze sztucznej inteligencji w swojej pracy. Choć narzędzia te zwiększają tempo produkcji treści, jednocześnie ujednolicają przekaz do poziomu generycznej papki, która może osłabiać powagę komunikatów finansowych.
Krytyczne spojrzenie na te dane pozwala wysunąć tezę, że działy komunikacji wpadły w pułapkę „bezpiecznego” języka maszynowego. Frazy typu „To nie tylko produkt, to rewolucja” stały się domyślnym wyborem dla zmęczonych copywriterów, co paradoksalnie czyni ich przekaz coraz mniej zauważalnym. Zamiast budować unikalną tożsamość marki, firmy ryzykują utratę wiarygodności, serwując inwestorom i klientom przewidywalne schematy, które każdy zaawansowany użytkownik internetu potrafi dziś zidentyfikować jako dzieło AI w zaledwie kilka sekund.
