LLM

Muse Spark: Meta rzuca wyzwanie OpenAI i zamyka kod swojego najnowszego modelu

Mark Zuckerberg oficjalnie zakończył etap reorientacji swoich sił technologicznych, prezentując Muse Spark – pierwszy autorski model opracowany przez nowo powołany dział Meta Intelligence Labs. To coś więcej niż kolejna iteracja chatbota; to deklaracja powrotu na szczyt w wyścigu z OpenAI i Google, po tym jak kwietniowy debiut modelu Llama 4 został powszechnie uznany przez branżę za rozczarowanie. Tym razem Meta nie bierze jeńców, stawiając na natywną multimodalność i zaawansowane rozumowanie.

Koniec ery open source?

Największym zaskoczeniem nie są jednak same parametry techniczne, a sposób dystrybucji. Meta, dotychczasowy lider i największy orędownik udostępniania modeli AI na zasadach otwartego kodu, zdecydowała się zamknąć Muse Spark. Model będzie dostępny wyłącznie przez platformę meta.ai oraz dedykowaną aplikację. Choć firma deklaruje chęć powrotu do modelu open source przy przyszłych projektach, ruch ten sugeruje, że w walce o „osobistą superinteligencję” bezpieczeństwo biznesowe i przewaga technologiczna wzięły górę nad ideami otwartej nauki.

Architektura zbudowana na fundamencie miliardów dolarów

Muse Spark to efekt agresywnej strategii kadrowej. Zuckerberg wydał fortunę na podbieranie czołowych inżynierów konkurencji, oferując pakiety wynagrodzeń idące w setki milionów dolarów. Kluczowym ruchem okazała się również inwestycja 14,3 mld dolarów w Scale AI oraz zatrudnienie prezesa tej firmy, Alexandra Wanga, do kierowania wysiłkami Mety w obszarze badań nad sztuczną inteligencją. Dzięki temu nowy model został od podstaw zoptymalizowany pod kątem programowania oraz analizy danych medycznych – w tym ostatnim przypadku nad jakością odpowiedzi czuwało ponad tysiąc lekarzy wspierających proces trenowania.

W pogoni za nadludzkimi możliwościami

Niezależne testy przeprowadzone przez zespół Artificial Analysis potwierdzają, że Muse Spark to obecnie ścisła rynkowa czołówka. Model uzyskał 52 punkty w Intelligence Index, co plasuje go w pierwszej piątce najlepiej ocenianych systemów AI na świecie. Meta chwali się, że w niektórych zadaniach ich nowe dzieło wyprzedza flagowe produkty Anthropic czy xAI. Jednak ambitny cel budowy systemów przewyższających ludzkie możliwości niesie ze sobą ryzyko, na które firma stara się odpowiedzieć dokumentem Advanced AI Scaling Framework – zbiorem procedur bezpieczeństwa mających monitorować rozwój AI w miarę jej zbliżania się do poziomu superhuman.

Od pytań do działania

Zuckerberg jasno nakreślił kierunek: AI nie ma być tylko encyklopedią. Muse Spark ma pełnić rolę sprawczego agenta, który samodzielnie wykonuje złożone zadania. „Wierzę, że wesprze to nową falę kreatywności i przedsiębiorczości” – zapowiada CEO Mety. Czy to wystarczy, by odzyskać zaufanie inwestorów po słabym starcie poprzedniej generacji? Pierwsze recenzje sugerują, że Meta w końcu znalazła właściwy rytm, nawet jeśli cena za to miejsce przy stoliku liderów oznacza odejście od dotychczasowej transparentności.