Gaming

Peridot od Niantic: Od wirtualnego zwierzaka do przewodnika AR

Niantic, studio znane z globalnego fenomenu Pokémon Go, nie ustaje w eksploracji możliwości rozszerzonej rzeczywistości. Najnowszym krokiem w tym kierunku jest rozbudowa funkcjonalności gry Peridot, w której urocze, wirtualne stworzenia mają zyskać głos i stać się interaktywnymi przewodnikami po otaczającym nas świecie.

Funkcja ta, demonstrowana premierowo na Snap Spectacles, otwiera nowy rozdział w łączeniu świata cyfrowego z realnym. Wyobraźmy sobie spacer z psem, który reaguje na otoczenie – obwąchuje, znaczy teren. Nagle, nasz czworonożny towarzysz, spoglądając nam w oczy, dzieli się ciekawostką historyczną o mijanym miejscu. Teraz wyobraźmy sobie, że ten pies to kosmiczny stwór widoczny tylko dla nas. To właśnie wizja, która przyświeca Niantic w rozwoju Peridot.

Peridot, początkowo gra mobilna z 2022 roku, ewoluowała dzięki zastosowaniu generatywnej AI. Obecnie, pod skrzydłami Niantic Spatial, startupu powołanego do przekształcania danych geoprzestrzennych w interaktywny plac zabaw dla AR, Peridot Beyond debiutuje na Snap Spectacles.

Współpraca z Hume AI, firmą rozwijającą modele językowe mające na celu nadanie chatbotom bardziej empatycznego charakteru, umożliwiła dodanie głosu do wirtualnych towarzyszy. Jak podkreśla Alan Cowen, założyciel Hume AI, to krok w kierunku przyszłości, w której AR stanie się powszechna, a wirtualni kompani będą nas wspierać w nawigacji i odkrywaniu świata.

Używając Snap Spectacles, wirtualny Dot jawi się jako trójwymiarowy obraz nakładany na rzeczywistość. Zapytany o drogę do pobliskiej restauracji, wyświetli ślad stóp prowadzący we właściwym kierunku. Co więcej, Dot może spontanicznie komentować ciekawe obiekty w naszym polu widzenia.

Alicia Berry z Niantic Spatial porównuje to doświadczenie do podążania za lokalnym przewodnikiem w obcym mieście, podkreślając redukcję stresu związanego z nawigacją i zwiększenie poczucia komfortu. Firma opublikowała wideo prezentujące działanie tej funkcji, choć dialogi w nim zawarte mogą budzić mieszane uczucia.

Cowen podkreśla, że to coś więcej niż tylko przewodnik – to inteligentny, empatyczny przyjaciel, który widzi to, co my, i dzieli się swoją wiedzą. Niemniej jednak, usługa ta jest na razie ekskluzywna dla użytkowników Snap Spectacles, co może stanowić barierę dla szerszego grona odbiorców. Możliwość interakcji z wirtualnym przewodnikiem dostępna jest jedynie dla osób gotowych spacerować po ulicach w masywnych okularach AR.

Niantic Spatial zdaje sobie sprawę z potencjalnych zagrożeń i, w przeciwieństwie do czasów Pokémon Go, chce uniknąć sytuacji, w których wirtualne awatary prowadzą użytkowników w niebezpieczne miejsca. Dlatego też, firma planuje stopniowe wdrażanie funkcji, zaczynając od demonstracji na Snap Spectacles, aby dopracować osobowość wirtualnych przewodników i zapewnić bezpieczeństwo użytkownikom.

„To dopiero pierwszy krok” – zaznacza Berry, zapowiadając dalszy rozwój projektu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *