AudioGen AIMuzyka

Muzyka generowana przez AI: ElevenLabs wkracza na nowy grunt, rodzą się pytania o prawa autorskie

Firma ElevenLabs, znana dotychczas przede wszystkim z innowacyjnych rozwiązań w dziedzinie generowania i tłumaczenia mowy opartych na sztucznej inteligencji, ogłosiła wprowadzenie narzędzia pozwalającego na tworzenie muzyki. To strategiczne posunięcie rozszerza ich portfolio, obejmujące już zaawansowane syntezatory mowy czy narzędzia do przekładu językowego.

Według zapewnień ElevenLabs, generowana muzyka ma być w pełni dopuszczona do użytku komercyjnego. Tym samym firma wkracza na rywalizujący i pełen kontrowersji rynek, na którym działają już tacy gracze jak Suno czy Udio. Niewątpliwie najbardziej intrygującym aspektem tej premiery jest kwestia legalności i etyki. ElevenLabs zaprezentowało próbki generowanych kompozycji, wśród których znalazł się utwór rapowany syntetycznym głosem, odwołujący się do motywów znanych z twórczości Dr. Dre, N.W.A. czy Kendricka Lamara. Słuchanie komputera, który próbuje naśladować doświadczenia i język artystów, którzy faktycznie przeżyli opisywane historie, budzi niepokój i podważa autentyczność dzieła.

Nie jest tajemnicą, że kwestia praw autorskich w muzyce generowanej przez AI jest niezwykle paląca. W ubiegłym roku Recording Industry Association of America (RIAA), organizacja reprezentująca amerykański przemysł muzyczny, pozwała Suno i Udio, zarzucając im trenowanie modeli na danych chronionych prawem autorskim. Firmy te, wobec groźby procesów, prowadzą obecnie negocjacje licencyjne z największymi wytwórniami muzycznymi.

ElevenLabs, widząc zapewne te precedensy, podeszło do sprawy inaczej. Nawiązali współpracę z Merlin Network i Kobalt Music Group – dwiema platformami zajmującymi się dystrybucją cyfrową i zarządzaniem prawami niezależnych artystów. Merline Network reprezentuje takich artystów jak Adele, Nirvana czy Mitski, natomiast Kobalt Music Group w swoim katalogu ma m.in. Becka czy Bon Ivera. Partnerstwo to ma zapewnić ElevenLabs dostęp do legalnie licencjonowanej muzyki do celów treningowych.

Przedstawiciel Kobaltu podkreślił, że udział artystów w programie licencyjnym jest dobrowolny. Dodatkowo zapewnił, że umowa oferuje twórcom nowe źródło dochodów, podział zysków oraz „silne zabezpieczenia przed naruszeniami i niewłaściwym wykorzystaniem”. To kluczowy element układanki, który może zaważyć na postrzeganiu ElevenLabs jako etycznego gracza na polu AI. Jednak fakt, że materiały te mają służyć do trenowania algorytmów, które następnie mogą tworzyć muzykę „w stylu” danego artysty, stawia pod znakiem zapytania przyszłość oryginalnej twórczości i rodzi pytania o kompensację za użycie czyjegoś „stylu” lub „głosu” w przyszłości.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *