Google Photos zamienia selfie w memy. Nowa funkcja „Me Meme” już u pierwszych użytkowników
Personalizacja humoru dzięki sztucznej inteligencji
Google Photos przestaje być jedynie cyfrowym archiwum wspomnień, a staje się warsztatem kreatywnym. Nowa funkcja zatytułowana „Me Meme”, która właśnie zadebiutowała na rynku amerykańskim, pozwala na automatyczne osadzanie wizerunku użytkownika w znanych szablonach memów. Cały proces opiera się na modelach generatywnych, które analizują przesłane selfie i dbają o to, by twarz użytkownika naturalnie wkomponowała się w wybrany kontekst wizualny.
Jak działa „Me Meme”?
Narzędzie zostało zintegrowane bezpośrednio z zakładką „Utwórz” wewnątrz aplikacji. Użytkownik ma do wyboru dwie ścieżki: może skorzystać z biblioteki gotowych, popularnych szablonów dostarczonych przez Google lub przesłać własną grafikę, która posłuży za bazę. Po wybraniu odpowiedniego zdjęcia portretowego ze swojej galerii, system AI scala te dwa elementy w jeden plik, gotowy do natychmiastowego udostępnienia w mediach społecznościowych.
Eksperymentalny start i ograniczenia regionalne
Choć technologia wydaje się gotowa do globalnej adopcji, Google tradycyjnie zdecydowało się na ograniczony terytorialnie debiut. Obecnie „Me Meme” jest dostępne wyłącznie dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych. Firma nie podała jeszcze oficjalnego harmonogramu wdrożenia funkcji na rynki europejskie czy azjatyckie. Eksperci przypuszczają, że zwłoka może wynikać z konieczności dostosowania filtrów moderacyjnych, które muszą pilnować, aby generowane treści nie naruszały standardów bezpieczeństwa, co przy technologii typu swap czy generowaniu wizerunków bywa wyzwaniem regulacyjnym.
