Praca

Amerykański sen o niepewności: AI pogłębi przepaść na rynku pracy?

W Stanach Zjednoczonych, tradycyjnie stawiających na liberalizm gospodarczy, pracownicy od dawna mierzą się z większą presją i niepewnością zatrudnienia niż w wielu krajach Europy Zachodniej. Niskie poziomy uzwiązkowienia, słaby system zabezpieczeń socjalnych i dominacja zasady „at-will employment” (zatrudnienie na życzenie), dają firmom szerokie możliwości działania, często kosztem stabilności zatrudnienia.

W ostatnich dekadach, poczynając od lat 70., obserwujemy stopniowe ograniczanie regulacji i osłabianie państwa opiekuńczego, co dodatkowo pogorszyło sytuację pracowników. Upadek ruchu związkowego i stagnacja płac realnych to tylko niektóre z negatywnych trendów. Teraz, w dobie dynamicznego rozwoju sztucznej inteligencji, pojawia się pytanie: czy ta „amerykańska wyjątkowość” stanie się jeszcze bardziej ekstremalna?

Jeffrey C. Dixon, socjolog specjalizujący się w badaniach nad niepewnością zatrudnienia, ostrzega, że połączenie specyfiki amerykańskiego rynku pracy z rosnącą automatyzacją procesów przez AI może stworzyć wybuchową mieszankę. Z jednej strony mamy techno-optymistów, którzy wierzą, że AI uwolni ludzi od nudnych zadań i stworzy nowe miejsca pracy. Z drugiej strony stoją techno-pesymiści, obawiający się masowych zwolnień i pogłębienia nierówności. Dixon skłania się ku tej drugiej wizji.

„Amerykańska wyjątkowość” – jak pisze Dixon – w kontekście rynku pracy oznacza system, w którym pracownik jest relatywnie słabo chroniony przed zwolnieniem, a wsparcie socjalne jest ograniczone. W połączeniu z szybkim wdrażaniem technologii AI w przedsiębiorstwach, może to prowadzić do realnego wzrostu obaw o utratę pracy.

Firmy coraz chętniej sięgają po różne rodzaje AI – od predykcyjnej, wykorzystywanej w systemach rekomendacji, po generatywną, zdolną do tworzenia nowych treści. Jednak to AI agentowa, potrafiąca nie tylko analizować dane i planować, ale także działać autonomicznie, budzi największe obawy. Dixon zwraca uwagę, że już teraz wykorzystuje się ją w obsłudze klienta, a rozwój w tym kierunku zapowiada dalsze zmiany na rynku pracy.

Co ciekawe, badania pokazują, że pomimo mniejszych zabezpieczeń, amerykańscy pracownicy nie odczuwają większego strachu przed utratą pracy niż ich koledzy z Europy. Niemniej jednak, obawy te rosną w okresach reform gospodarczych i recesji. Najnowsze sondaże wskazują, że około jedna trzecia amerykańskich pracowników obawia się negatywnego wpływu AI na ich zatrudnienie. Eksperci przewidują redukcje etatów w sektorach usług, zarządzania łańcuchem dostaw i HR.

Choć pojawiają się nowe stanowiska związane z AI, jak specjaliści ds. zgodności i etyki, nie równoważą one strat w innych obszarach. Ironią losu jest fakt, że AI jest już wykorzystywana do przeprowadzania zwolnień grupowych, co tylko potęguje obawy. Siła związków zawodowych w USA jest stosunkowo niewielka, a inicjatywy regulacyjne na poziomie stanowym dopiero raczkują. Ostateczny kształt amerykańskiego rynku pracy pod wpływem AI zależy więc przede wszystkim od decyzji korporacji.

Wszystko wskazuje na to, że bez systemowych zmian, niepewność zatrudnienia może stać się nową normą w USA. To scenariusz, który wymaga poważnej debaty i poszukiwania rozwiązań chroniących prawa pracownicze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *