Luizjana ustępuje Mecie. Kontrowersje wokół budowy gigantycznego centrum danych
Decyzja władz Luizjany o przyspieszeniu budowy gigantycznego centrum danych Mety w Richland Parish wywołała burzę. Kontrowersje wzbudzają zarówno obietnice korporacji dotyczące zatrudnienia, jak i sposób, w jaki stan ustępuje na rzecz korporacji Marka Zuckerberga, oferując jej ulgi podatkowe i dostęp do taniej energii.
Centrum danych, o powierzchni blisko 370 tysięcy metrów kwadratowych, ma pochłaniać ponad 2 gigawaty energii. Aby sprostać temu zapotrzebowaniu, Luizjańska Komisja Usług Publicznych zatwierdziła budowę trzech turbin gazowych, które będą zasilane przez firmę energetyczną Entergy Louisiana. Decyzja, podjęta głosami 4 do 1, spotkała się z krytyką ze strony mieszkańców, którzy obawiają się wzrostu cen energii i niedoborów wody.
Krytycy wskazują, że proces zatwierdzania inwestycji został przeprowadzony w pośpiechu, uniemożliwiając dokładną analizę wpływu centrum danych na środowisko i lokalną gospodarkę. Entergy złożyło wniosek w 2024 roku, a pierwotny termin głosowania przewidywał październik, co dałoby szansę na wydanie rekomendacji przez sędziego prawa administracyjnego. Firma energetyczna złożyła jednak wniosek o przesunięcie głosowania na sierpień, co usunęło możliwość wprowadzenia jakichkolwiek zmian.
Wątpliwości budzą również obietnice Mety dotyczące zatrudnienia. Początkowo firma deklarowała utworzenie od 300 do 500 nowych miejsc pracy. Jednak umowy zawarte ze stanem nie zawierają żadnych gwarancji zatrudnienia lokalnych pracowników na pełny etat. Co więcej, definicja „pełnego etatu” została rozmyta do 40-godzinnego tygodnia pracy, który może być realizowany przez kilka osób zatrudnionych na część etatu.
Przeciwnicy inwestycji zwracają uwagę na fakt, że umowa nie zawiera żadnych klauzul ograniczających koszty budowy elektrowni gazowych i linii przesyłowych, które poniosą klienci Entergy. W efekcie, rachunki za energię mogą znacząco wzrosnąć, co uderzy w najbiedniejszych mieszkańców Luizjany, zwłaszcza że gwałtowny rozwój centrów danych zasilanych przez AI powoduje wysokie zapotrzebowanie na energię.
Dokumenty, do których dotarł WIRED, dowodzą, że władze stanowe zgodziły się na przyznanie Mecie ulg podatkowych i innych zachęt bez wyraźnego zagwarantowania jakichkolwiek miejsc pracy na pełny etat dla lokalnych pracowników. Umowa o zwolnieniu z podatku podpisana jesienią ubiegłego roku nie precyzuje, że spółka zależna Mety, Laidley, która prowadzi projekt centrum danych, będzie koncentrować się na zatrudnianiu lokalnych mieszkańców. Wymaga jedynie, aby wszystkie stanowiska były obsadzone na miejscu. Oddzielnie, Entergy oświadczyło, że Meta złożyła pismo do Luizjańskiej Komisji Usług Publicznych w kwietniu, w którym stwierdza, że podejmie „wspólny wysiłek”, aby zatrudniać lokalnych pracowników, ale to zapewnienie nie jest wiążące. Umowa o zwolnieniu z podatku nie wymaga, aby wszystkie stanowiska były pełnoetatowe. Zamiast tego definiuje „pracę w pełnym wymiarze godzin” jako każdy 40-godzinny tydzień pracy przepracowany przez dowolną liczbę osób pracujących w niepełnym wymiarze godzin. Meta będzie musiała stworzyć 500 „pełnoetatowych” miejsc pracy do 2035 roku, jeśli chce otrzymać najwyższy poziom ulg podatkowych, czyli 80-procentową redukcję pełnej kwoty. Wymaga, aby stanowiska zapewniały ubezpieczenie zdrowotne i aby wynagrodzenie za wszystkie stanowiska wynosiło średnio 82 000 dolarów rocznie. Umowa nakłada również na Meta „opłatę administracyjną” w wysokości 10 000 dolarów za każdy 1 miliard dolarów wydany w stanie.
Kevin Litten, rzecznik agencji rozwoju gospodarczego stanu, zapewnia, że oczekuje się, że Meta stworzy 500 pełnoetatowych, stałych miejsc pracy, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami. Krytycy Entergy twierdzą, że firma energetyczna niechętnie podawała szczegóły dotyczące liczby miejsc pracy w Meta przed głosowaniem w sierpniu, odmawiając wyjaśnienia, jakie rodzaje stanowisk zostaną utworzone lub w jaki sposób Meta oszacowała liczbę 300 do 500 nowych pracowników.
Sprawa budzi szersze pytania o rolę państwa w przyciąganiu inwestycji i o to, czy korzyści ekonomiczne przewyższają koszty społeczne i środowiskowe. Krytycy argumentują, że ulgi podatkowe dla gigantów technologicznych są nieuzasadnione, zwłaszcza w sytuacji, gdy kosztem są podwyżki cen energii dla zwykłych obywateli.
Susan Stevens Miller, prawniczka reprezentująca Union of Concerned Scientists i Alliance for Affordable Energy, które sprzeciwiły się wnioskowi, powiedziała: „Stale prosiliśmy o analizę, w jaki sposób ustalono tę liczbę miejsc pracy, a Entergy nie ma pojęcia, ile osób zostanie zatrudnionych”.
Luizjana już w 2024 roku zmieniła rabat podatkowy, tworząc zwolnienie dla centrów danych, aby zwabić Metę; w najnowszej wersji stwierdza się, że centra danych mogą otrzymać pełne zwolnienie z podatku od sprzedaży na zakup sprzętu w stanie, o ile zatrudnią 50 pracowników na pełny etat i zainwestują co najmniej 200 milionów dolarów do 1 lipca 2029 roku. Odrębna umowa potwierdza, że dotyczy to centrum danych w Richland Parish, oprócz umowy PILOT.
Kasia Tarczynska, analityczka badająca ulgi podatkowe dla centrów danych w organizacji non-profit Good Jobs First, mówi: „Wiedzą, że niektóre z tych stanowisk wymagają umiejętności, których ludzie w lokalnej społeczności po prostu nie mają”.
Spór o centrum danych Mety w Luizjanie to kolejny przykład napięć między korporacjami technologicznymi a lokalnymi społecznościami. Stanowi również ostrzeżenie przed bezkrytycznym podejmowaniem decyzji w imię rozwoju gospodarczego.
