Społeczeństwo

Cyfrowa supremacja czy iluzja postępu? Instytut AI Now o kulisach pogoni za AGI

Obecna euforia wokół sztucznej inteligencji, w szczególności dążenie do osiągnięcia Artificial General Intelligence (AGI), ma swoje ciemne strony, które często pozostają pomijane w narracji o nieuniknionym postępie technologicznym. Zamiast skupiać się wyłącznie na potencjalnych korzyściach, należy spojrzeć krytycznie na mechanizmy napędzające ten wyścig, zwłaszcza w kontekście koncentracji władzy i zasobów.

Instytut AI Now, think tank specjalizujący się w społecznych implikacjach AI, w swoim najnowszym raporcie zatytułowanym „Artificial Power” przedstawia dogłębną analizę ekonomii politycznej leżącej u podstaw obecnego szału na AI. Amba Kak i dr Sarah Myers West, badaczki z Instytutu, podważają szeroko rozpowszechniony mit „zbyt dużych, by upaść” firm AI. Jak podkreślają, firmy te pompują miliardy dolarów w budowę masowej infrastruktury obliczeniowej i opracowywanie fundamentalnych modeli sztucznej inteligencji, często z zauważalnym wsparciem rządowym, mimo że ich modele biznesowe są często kruche, a publiczna odpowiedzialność ograniczona.

Koszty pogoni za AGI: Więcej niż technologiczna obietnica

Pogoń za AGI, która zgodnie z niektórymi prognozami ma zostać osiągnięta przed rokiem 2030, niesie ze sobą realne konsekwencje, które nie znikają wraz z obietnicami rozwiązania przez AI najtrudniejszych problemów ludzkości. Krótkoterminowo, społeczeństwa mierzą się już z degradacją środowiska, algorytmami dyskryminacyjnymi, osłabieniem instytucji demokratycznych, brakiem prywatności danych oraz ryzykiem dla bezpieczeństwa narodowego.

Jak zaznacza Amba Kak, „przyszłość, którą nam się sprzedaje, nie jest nieunikniona”. Te negatywne skutki, jak tłumaczą badaczki, są rezultatem konkretnych wyborów, a nie nieuchronnej rzeczywistości. Oznacza to, że istnieje przestrzeń na kształtowanie rozwoju AI w sposób bardziej odpowiedzialny i zrównoważony.

Konsolidacja władzy i wyzwania regulacyjne

Raport „Artificial Power” zwraca uwagę na rosnącą konsolidację w sektorze AI, która odzwierciedla dynamikę siły obserwowaną w gigantach technologicznych. Firmy dominujące na rynku AI zyskują coraz większy wpływ, co budzi obawy o monopolizację i dalsze oddalenie od demokratycznej kontroli. Ta koncentracja władzy może prowadzić do sytuacji, w której wąska grupa podmiotów decyduje o kształcie technologii, mającej fundamentalny wpływ na społeczeństwo, bez wystarczających mechanizmów weryfikacji i odpowiedzialności.

Należy również krytycznie ocenić zbieżność interesów Doliny Krzemowej z agendami politycznymi, takimi jak plan działań AI administracji Trumpa. Potwierdza to tendencję do wzajemnego wspierania się w sferach biznesu i polityki, co może utrudniać skuteczną regulację i nadzór nad rozwijającymi się technologiami. Wyzwania w zakresie regulacji AI są ogromne, biorąc pod uwagę szybkość jej rozwoju i złożoność nowo powstających modeli.

Wizja odpowiedzialnej przyszłości AI

Analiza AI Now Institute podkreśla przepaść między szumnym marketingiem AGI a faktycznymi, realnymi szkodami już dziś widocznymi. Ta dysproporcja wymaga pilnego przemyślenia kierunków badań i rozwoju AI. Zamiast ślepej pogoni za niejasno zdefiniowanym celem, jakim jest AGI, należy skupić się na budowaniu przyszłości, w której sztuczna inteligencja będzie służyć jako narzędzie do rozwiązywania problemów społecznych, a nie jako środek do koncentracji władzy i zasobów w rękach nielicznych.

Osiągnięcie demokratycznej, sprawiedliwej i odpowiedzialnej przyszłości AI wymaga aktywnego zaangażowania zarówno ze strony twórców technologii, jak i instytucji rządowych oraz społeczeństwa obywatelskiego. To od naszych dzisiejszych wyborów zależy, czy sztuczna inteligencja stanie się narzędziem postępu dla wszystkich, czy też pogłębi istniejące nierówności i zagrożenia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *