PolitykaPrawo

Próby zablokowania stanowych regulacji AI napotykają opór

W amerykańskich kręgach politycznych ponownie zapłonęła dyskusja dotycząca regulacji sztucznej inteligencji. Najnowsza inicjatywa, mająca na celu zablokowanie możliwości stanów do ustalania własnych przepisów w obszarze AI, została odrzucona. Propozycja, której orędownikiem był m.in. były prezydent Trump, napotkała na dwupartyjny opór w Kongresie.

Próba włączenia zakazu regulacji stanowych dotyczących AI do corocznej ustawy obronnej ostatecznie się nie powiodła. Lider większości w Izbie, Steve Scalise, zapowiedział jednak, że Republikanie będą szukać „innych miejsc” dla tej inicjatywy, według doniesień The Hill. Nie jest to pierwsza taka próba; wcześniej, na początku roku, ustawodawcy GOP starali się wprowadzić 10-letnie moratorium na stanowe przepisy dotyczące AI w ramach ustawy podatkowej i wydatków Trumpa. Wówczas również propozycja upadła z powodu silnego sprzeciwu obu partii politycznych.

Argumentacja za federalną preempcją, czyli zakazem stanowych regulacji, opiera się na twierdzeniu, że różnorodność przepisów na poziomie stanowym tworzy „mozaikę” utrudniającą innowacje. Jest to pogląd silnie wspierany przez sektor technologiczny z Doliny Krzemowej, który obawia się skomplikowania operacji i rozwoju w obliczu potencjalnie rozbieżnych wymagań prawnych w poszczególnych stanach.

Krytycy tego podejścia podkreślają jednak, że większość stanowych regulacji AI koncentruje się na kluczowych kwestiach, takich jak bezpieczeństwo, przejrzystość działania algorytmów oraz ochrona konsumentów. W obliczu braku kompleksowych federalnych przepisów w tym zakresie, zablokowanie działań stanowych oznaczałoby de facto przekazanie kontroli nad rozwojem i zastosowaniem AI w ręce gigantów technologicznych, bez odpowiedniego nadzoru publicznego.

Scalise miał przyznać, że ustawa obronna nie była odpowiednim miejscem dla takiej klauzuli. Powtórzył wcześniejsze apele Trumpa o wprowadzenie zakazu jako osobnej ustawy. Co więcej, ujawniony projekt rozporządzenia wykonawczego sugerował, że Trump rozważał podjęcie działań samodzielnie, choć te wysiłki miały zostać wstrzymane.

Sytuacja ta podkreśla złożoność i wrażliwość regulacji sztucznej inteligencji, gdzie zderzają się interesy biznesowe, obawy o innowacje oraz potrzeba ochrony obywateli. Debata na temat odpowiedniego poziomu i zakresu regulacji AI prawdopodobnie będzie kontynuowana, a przyszłość tego obszaru w dużej mierze zależeć będzie od zdolności Kongresu do wypracowania spójnego, federalnego stanowiska lub od tego, czy stany będą nadal samodzielnie wypełniać lukę regulacyjną.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *