Nowy plan Trumpa dla sztucznej inteligencji: Ambicje kontra realia eksportu chipów
W najnowszym komunikacie dotyczącym strategii w obszarze sztucznej inteligencji, administracja Donalda Trumpa przedstawiła ambitny plan, koncentrujący się na umocnieniu pozycji USA jako globalnego lidera w AI, przy jednoczesnym ograniczeniu dostępu do kluczowych technologii dla potencjalnych adwersarzy. Istotnym elementem tej strategii jest zapowiedź znacznego zaostrzenia kontroli eksportu chipów AI, szczególnie w kontekście dynamicznie rozwijającego się rynku chińskiego. Dokument, zatytułowany „AI Action Plan”, wskazuje na konieczność wykorzystania przewagi Stanów Zjednoczonych w budowie centrów danych, wydajności sprzętu obliczeniowego i rozwoju modeli, aby zbudować trwały sojusz globalny, jednocześnie zapobiegając „darmowemu korzystaniu” przez przeciwników z amerykańskich innowacji i inwestycji.
Kluczowe zalecenia polityczne zawarte w planie dotyczą „kreatywnych podejść” do wzmocnienia kontroli eksportu chipów. Pierwsze z nich wzywa organizacje rządowe, w tym Departament Handlu i Radę Bezpieczeństwa Narodowego, do współpracy z branżą AI w celu opracowania funkcji weryfikacji lokalizacji chipów. Drugie rekomenduje powołanie specjalnych zespołów, mających na celu opracowanie skutecznych mechanizmów egzekwowania potencjalnych ograniczeń eksportowych. Istotny jest tu również sygnał, że amerykańskie władze oraz ich sojusznicy, mimo kontroli eksportu gotowych systemów używanych do produkcji chipów, zbyt mało uwagi poświęcają komponentom i podsystemom. To właśnie na te obszary ma zostać skierowana uwaga Departamentu Handlu.
Plan wskazuje również na potrzebę uszczelnienia współpracy z globalnymi sojusznikami w zakresie kontroli eksportu wrażliwych technologii. Podkreślono, że Stany Zjednoczone powinny wymagać od swoich partnerów i sojuszników przestrzegania amerykańskich standardów, a w przypadku ich ignorowania, rozważać zastosowanie narzędzi takich jak „Foreign Direct Product Rule” czy dodatkowe taryfy. Ma to na celu wymuszenie większej spójności międzynarodowej polityki w tym zakresie.
Analizując „AI Action Plan”, szybko dostrzegalny jest jednak brak szczegółowych informacji na temat konkretnych metod osiągnięcia tych ambitnych celów. Dokument nie precyzuje, w jaki sposób Stany Zjednoczone zamierzają tworzyć globalne sojusze w dziedzinie AI, koordynować z sojusznikami restrykcje dotyczące eksportu chipów, ani jak dokładnie będzie wyglądała współpraca z amerykańskimi firmami z branży AI w zakresie weryfikacji lokalizacji chipów. Zamiast gotowych rozwiązań czy szczegółowych polityk, plan przedstawia jedynie fundamenty, które mają posłużyć do stworzenia przyszłych, zrównoważonych wytycznych dotyczących eksportu chipów AI.
Brak konkretów w planie Trumpa nie zaskakuje, biorąc pod uwagę dotychczasowe, często sprzeczne działania administracji w kwestii ograniczeń eksportowych. Jako przykład można wskazać decyzję z lipca, kiedy to agencje rządowe dały zielone światło firmom takim jak Nvidia i AMD na sprzedaż chipów AI opracowanych na rynek chiński. Miało to miejsce zaledwie kilka miesięcy po wprowadzeniu restrykcji licencyjnych, które de facto wycofały Nvidię z rynku chińskiego. Podobnie, w maju administracja formalnie uchyliła zasadę administracji Bidena dotyczącą dyfuzji AI (która ustalała limit mocy obliczeniowej AI, jaką mogły nabywać niektóre kraje), na kilka dni przed jej planowanym wejściem w życie.
W świetle tych faktów, wydaje się, że wszelkie regulacje dotyczące ograniczeń eksportu chipów będą raczej dotyczyły mobilizowania odpowiednich departamentów rządowych do wypracowania dalszych kroków, niż wprowadzania formalnych wytycznych. Oczekuje się, że w nadchodzących dniach prezydent Trump podpisze szereg aktów wykonawczych. Pytaniem pozostaje, czy będą one zawierały szczegółowe plany realizacji postawionych celów, czy też, podobnie jak „AI Action Plan”, pozostaną na poziomie ogólnych założeń, odsuwając w czasie faktyczne wdrożenie restrykcji.
