Choczewo: Powstaje cyfrowy reaktor o mocy 3,2 GW

Gmina Choczewo przestała być turystyczną sielanką, a stała się strategicznym punktem na mapie cyfrowej suwerenności Europy. To tutaj, w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej elektrowni jądrowej i morskich farm wiatrowych, zapadła decyzja o budowie Baltic Data Center Campus – projektu o skali, która dotąd wydawała się w Polsce abstrakcją.

Miliardy dolarów za krzem i beton

Spółka WBS Power, założona przez polskich przedsiębiorców, rzuca wyzwanie globalnym gigantom. Plan jest bezprecedensowy: hiperskalowe centrum danych o docelowym zapotrzebowaniu na moc rzędu 3,2 GW. To nie jest kolejny biurowiec z serwerownią w piwnicy. To przemysłowy moloch, który w swojej ostatecznej formie może zdefiniować architekturę obliczeniową tej części kontynentu.

Pierwszy etap inwestycji to 800 MW mocy przyłączeniowej. Dla porównania: to niemal tyle, ile generuje najnowocześniejszy polski blok węglowy w Jaworznie.

Architektura giganta

Infrastruktura ma składać się z ośmiu potężnych, trzypoziomowych budynków. Każdy z nich zajmie powierzchnię blisko jednego hektara. Inwestorzy szacują koszt samej pierwszej fazy na poziomie 8-10 miliardów dolarów. To kwoty, które stawiają projekt w lidze najdroższych inwestycji technologicznych w historii III RP.

WBS Power dysponuje już warunkami przyłączenia do sieci tuż obok nowej stacji elektroenergetycznej Choczewo. Wybór lokalizacji jest chirurgicznie precyzyjny.

Bliskość źródeł wytwórczych to jedyny sposób, by nakarmić nienasycone apetyty procesorów trenujących modele AI.

Cena za postęp: energia jako towar luksusowy?

Choć wizja technopolii nad Bałtykiem brzmi kusząco, realizacja projektu niesie za sobą realne ryzyka systemowe. Masowe zasysanie energii przez centra danych w innych regionach świata – od Irlandii po Wirginię – regularnie doprowadza do destabilizacji lokalnych rynków energii i skokowych wzrostów cen dla odbiorców indywidualnych.

W Choczewie powstaje energetyczne eldorado, ale czy lokalna sieć wytrzyma jednoczesną obsługę gospodarki i cyfrowego Lewiatana? Hubert Bojdo z WBS Power tonuje nastroje, wskazując na konieczność zmiany planów zagospodarowania i uzyskania rygorystycznych decyzji środowiskowych. Droga do wbicia pierwszej łopaty jest wciąż długa i usiana biurokratycznymi minami.

Kluczowe parametry inwestycji:

  • Docelowa moc: 3,2 GW (etap I: 800 MW).
  • Koszt startowy: do 10 mld USD.
  • Lokalizacja: Lublewo, gmina Choczewo.
  • Harmonogram: Oddanie pierwszych jednostek na przełomie 2028 i 2029 roku.
  • Inwestor: Polski kapitał pod szyldem WBS Power.

Polska wchodzi do gry o najwyższą stawkę w ekosystemie AI. Jeśli projekt w Choczewie zostanie dociągnięty do finału, Bałtyk stanie się nowym hubem dla danych, którymi żywi się sztuczna inteligencja. Pytanie tylko, czy za ten technologiczny skok nie zapłacimy wszyscy w rachunkach za prąd.