Nothing wkracza w świat AI, udostępniając narzędzie do tworzenia aplikacji za pomocą podpowiedzi tekstowych
Firma Nothing, znana z innowacyjnego podejścia do designu smartfonów, ogłosiła właśnie wejście na rynek narzędzi opartych na sztucznej inteligencji. Playground, bo tak nazywa się nowe rozwiązanie, ma umożliwić użytkownikom tworzenie mini-aplikacji za pomocą prostych poleceń tekstowych. Brzmi obiecująco, ale czy to wystarczy, by zrewolucjonizować sposób, w jaki myślimy o oprogramowaniu mobilnym?
W pierwszej fazie Playground skupia się na tworzeniu widgetów – małych, ale funkcjonalnych elementów interfejsu, takich jak trackery lotów, skróty nadchodzących spotkań czy wirtualne zwierzątka. Użytkownicy mogą budować je od zera, korzystając z podpowiedzi tekstowych, lub dostosowywać istniejące aplikacje dostępne na platformie Essential Apps. Dla bardziej zaawansowanych, narzędzie oferuje możliwość modyfikacji kodu, co pozwala na precyzyjne dostrojenie działania aplikacji.
Mimo ambitnych planów, Nothing przyznaje, że technologia nie jest jeszcze gotowa na tworzenie pełnoekranowych aplikacji. To uczciwe postawienie sprawy, pokazujące, że firma zdaje sobie sprawę z ograniczeń obecnych możliwości AI.
Ambicje i rzeczywistość
Premiera Playground zbiega się w czasie z pozyskaniem przez Nothing 200 milionów dolarów w rundzie finansowania prowadzonej przez Tiger Global. Carl Pei, CEO firmy, zapowiedział, że celem jest stworzenie systemu operacyjnego z funkcjami opartymi na AI oraz rozwój nowych urządzeń skoncentrowanych na sztucznej inteligencji. Pei krytykuje przy tym branżę producentów smartfonów za powolne tempo innowacji w oprogramowaniu, argumentując, że firmy zbyt często naśladują rozwiązania Apple’a, co nie sprzyja postępowi. Z drugiej strony, do tej pory firma wypuściła tylko jedną aplikację wykorzystującą AI – Essential Space, która umożliwia udostępnianie zrzutów ekranu, nagrywanie notatek głosowych i transkrypcję spotkań. Funkcje te, choć przydatne, są już w większości dostępne w standardowych systemach operacyjnych smartfonów lub za pomocą dedykowanych aplikacji.
Czy mały może więcej?
Nothing to stosunkowo niewielka firma w porównaniu z gigantami branży, takimi jak Google, Samsung czy Apple. Według danych IDC, jej udział w globalnym rynku smartfonów jest mniejszy niż 1%. Jednak Pei uważa, że pozycja ta daje firmie przewagę. Zamierza tworzyć sprzęt zaprojektowany specjalnie do wykorzystania AI, a sukces w tym obszarze na rynku smartfonów ułatwi budowę urządzeń o konkretnych zastosowaniach.
Wyzwania i perspektywy
Mimo obiecujących założeń, podobne inicjatywy w przeszłości często kończyły się niepowodzeniem, głównie z powodu obaw o bezpieczeństwo i trudności z utrzymaniem stabilności takich platform. Pei zdaje sobie z tego sprawę i podkreśla, że zapewnienie bezpieczeństwa w środowisku, w którym deweloperzy mogą tworzyć własne aplikacje, będzie kluczowe. Obecnie Nothing nie pobiera opłat za korzystanie z narzędzi AI i nie planuje wprowadzenia płatnego abonamentu. Firma skupia się na budowaniu społeczności wokół Playground i nagradzaniu osób, które wnoszą wartościowy wkład w rozwój platformy.
Czy Nothing uda się zrewolucjonizować sposób, w jaki tworzymy i korzystamy z aplikacji mobilnych? Czas pokaże. Potencjał jest, ale wyzwania – ogromne.
