Sztuczna inteligencja wskrzesza zmarłych – czy to etyczne? Rodzina Robina Williamsa protestuje przeciwko deepfake’om z jego wizerunkiem.
W świecie, w którym granice między rzeczywistością a fikcją coraz bardziej się zacierają za sprawą sztucznej inteligencji, pojawiają się pytania o etyczne granice jej wykorzystania. Jednym z przykładów budzących kontrowersje jest tworzenie deepfake’ów z wizerunkami zmarłych osób. Problem ten dotknął rodzinę Robina Williamsa, legendarnego aktora komediowego.
Zelda Williams, córka Robina, otwarcie skrytykowała praktykę generowania przez AI filmów, w których wykorzystywany jest wizerunek jej ojca. W emocjonalnym wpisie na Instagramie zaapelowała do fanów i twórców o zaprzestanie tych działań. Podkreśliła, że oglądanie takich materiałów jest dla niej bolesne i nie wierzy, by jej ojciec aprobował takie wykorzystanie jego wizerunku.
Apel Zeldy pojawił się krótko po premierze Sora, modelu AI od OpenAI, który umożliwia generowanie niezwykle realistycznych deepfake’ów. Aplikacja ta, choć jeszcze dostępna na zaproszenie, zalała internet filmami z wizerunkami postaci historycznych i celebrytów, w tym również tych, którzy odeszli. Prawo nie zabrania zniesławiania zmarłych, co w praktyce otwiera drogę do nadużyć.
OpenAI wprowadziło pewne ograniczenia – Sora nie pozwala na generowanie filmów z wizerunkami osób żyjących bez ich zgody. Ograniczenia te nie obowiązują jednak w przypadku osób zmarłych. Powstaje pytanie, jak OpenAI wyznacza granice w tym zakresie. Przykładowo, aplikacja nie generuje filmów z niedawno zmarłym prezydentem USA, Jimmym Carterem, ani z Michaelem Jacksonem, ale w przypadku Robina Williamsa, który zmarł w 2014 roku, nie ma już takiej blokady.
Krytycy OpenAI zarzucają firmie zbyt swobodne podejście do kwestii praw autorskich i etyki. Po premierze Sory, w sieci szybko pojawiły się filmy z postaciami chronionymi prawem autorskim, takimi jak Peter Griffin czy Pikachu. Sam Altman, CEO OpenAI, początkowo sugerował, że studia filmowe i agencje będą musiały same zgłaszać sprzeciw wobec wykorzystywania ich własności intelektualnej, ale później wycofał się z tego pomysłu.
Sora, ze względu na realizm generowanych obrazów, jest uważana za jedno z najbardziej niebezpiecznych narzędzi do tworzenia deepfake’ów. Inne platformy, takie jak xAI, choć technologicznie mniej zaawansowane, oferują jeszcze mniej zabezpieczeń, co umożliwia tworzenie pornograficznych deepfake’ów z wizerunkami prawdziwych osób. Im bardziej rozpowszechnione staną się takie technologie, tym ważniejsze będzie ustalenie jasnych zasad etycznych i prawnych, które będą chronić zarówno osoby żyjące, jak i pamięć o zmarłych.
„Oglądanie, jak dziedzictwo prawdziwych ludzi jest sprowadzane do 'to w przybliżeniu wygląda i brzmi jak oni, więc wystarczy’, tylko po to, by inni mogli produkować okropne tiktokowe treści marionetkowe, jest doprowadzające do szału” – podsumowała Zelda Williams.
