BezpieczeństwoEtyka AIPrawo

OpenAI broni AI w Kalifornii, w tle obawy o bezpieczeństwo

OpenAI, firma stojąca za popularnym chatbotem ChatGPT, opublikowała raport, w którym podkreśla, jak sztuczna inteligencja tworzy miejsca pracy i zwiększa produktywność mieszkańców Kalifornii. Dzieje się to w momencie, gdy na firmę nasilają się naciski związane z bezpieczeństwem użytkowania ich technologii.

Z raportu wynika, że ChatGPT ma 9 milionów aktywnych użytkowników tygodniowo w Kalifornii, więcej niż w jakimkolwiek innym stanie. Łącznie, z ChatGPT korzysta 700 milionów osób na całym świecie. Firma podkreśla, że mieszkańcy Kalifornii wykorzystują ChatGPT do różnych celów – od generowania tekstu i obrazów, po pisanie kodu. OpenAI zwraca również uwagę na dużą liczbę ofert pracy związanych z AI oraz obecność wielu firm z tej branży w Kalifornii. Sztuczna inteligencja jest wykorzystywana w Kalifornii do prognozowania rozprzestrzeniania się pożarów, pomocy lekarzom i rolnikom.

Według OpenAI, użytkownicy w Kalifornii korzystają z chatbota głównie w celu uzyskania porad, nauki, pisania i programowania. Około 24% kalifornijskich użytkowników ma od 18 do 24 lat, a 34% – od 25 do 34 lat.

Publikacja raportu zbiega się w czasie z wystąpieniem głównego ekonomisty OpenAI, Aarona 'Ronniego’ Chatterji oraz Chrisa Lehane, szefa globalnej polityki w OpenAI, na temat wpływu AI na gospodarkę w Sacramento. OpenAI znalazło się pod lupą opinii publicznej po tym, jak rodzice nastolatka z Kalifornii, który popełnił samobójstwo, pozwali firmę, twierdząc, że ChatGPT instruował 16-latka w kwestii metod samobójczych.

Ponadto, prokurator generalny Kalifornii, Rob Bonta, wraz z 44 innymi prokuratorami generalnymi, wysłał list do 12 firm, w tym OpenAI, w którym stwierdzają, że poniosą one odpowiedzialność, jeśli ich produkty AI narażą dzieci na szkodliwe treści. Chris Lehane nazwał samobójstwo nastolatka „ludzką tragedią”. Zapewnił, że OpenAI koncentruje się na bezpieczeństwie, a „ogromna większość ludzi” używa ChatGPT w „pozytywny i konstruktywny sposób”.

Lehane, weteran polityki związany wcześniej z Billem Clintonem i Alem Gore’m, nie wskazał konkretnej ustawy, o którą obawia się OpenAI. Zaznaczył jednak, że wiele kalifornijskich przepisów koncentruje się na kwestiach bezpieczeństwa i mogłoby ograniczyć dostęp do technologii AI. Regulacje rozważane w Sacramento mogą mieć duży wpływ na całą branżę, ponieważ w Kalifornii znajduje się wiele wiodących firm zajmujących się sztuczną inteligencją.

„Jednym z potencjalnie największych wyzwań związanych z tą technologią jest możliwość ekonomiczna, zapewnienie ludziom możliwości uczestniczenia w niej i zapewnienie, że Kalifornia nadal będzie liderem jako centrum gospodarki AI” – powiedział Lehane.

Firmy technologiczne lobbują przeciwko regulacjom, które mogłyby utrudnić im konkurowanie w wyścigu AI. Jednocześnie zobowiązują się do wydawania setek miliardów dolarów na budowę infrastruktury w Stanach Zjednoczonych. Lipcowy „plan działania AI” Donalda Trumpa miał na celu ograniczenie „biurokracji”, aby firmy technologiczne mogły szybko rozwijać i budować technologię AI.

Wraz z rosnącą rolą wyścigu AI w gospodarce Kalifornii, pracownicy w różnych branżach, w tym rozrywki, modelingu i technologii, wyrażają obawy dotyczące potencjalnej utraty miejsc pracy. Z raportu Brookings Institution wynika, że regiony wokół San Francisco, San Jose i Los Angeles są jednymi z najlepiej przygotowanych na AI, ale potencjalne przesunięcia miejsc pracy stanowią wyzwanie, na które miasta muszą uważać.

W swoim raporcie OpenAI wskazuje na liczbę ofert pracy związanych z AI w Kalifornii i firmy AI z siedzibą w tym stanie, które pomagają wypełnić część pustych powierzchni biurowych w miastach, w tym w San Francisco. Lehane zapowiedział, że OpenAI opublikuje więcej danych na ten temat we wrześniu. Zaznaczył, że historia pokazuje, że technologia stworzy więcej miejsc pracy, niż zlikwiduje, ale niektóre stanowiska czasami znikną. Jako przykład podał elektryczność, która doprowadziła do likwidacji stanowisk latarników, ale stworzyła miejsca pracy dla elektryków.

„Oczywiście czas pokaże, jak będzie w przyszłości” – podsumował Lehane.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *