Mała organizacja non-profit oskarża OpenAI o zastraszanie. W tle kalifornijskie prawo i spór z Muskiem
Nathan Calvin, radca prawny niewielkiej organizacji non-profit Encode, publicznie oskarżył OpenAI o stosowanie „taktyk zastraszania”. W serii wpisów na platformie X opisał, jak firma stojąca za ChatGPT miała próbować osłabić kalifornijską ustawę o bezpieczeństwie sztucznej inteligencji, a jego samego i jego organizację nękać wezwaniami sądowymi. Pretekstem miał być toczący się spór prawny OpenAI z Elonem Muskiem.
Wezwanie sądowe podane do kolacji
Sprawa nabrała rozgłosu, gdy Calvin ujawnił, że w sierpniu osobiście doręczono mu wezwanie sądowe od OpenAI. Jak relacjonował, zastępca szeryfa pojawił się w jego domu, gdy ten wraz z żoną siadał do kolacji. Wezwanie otrzymała również sama organizacja Encode, która zatrudnia na pełen etat zaledwie trzy osoby. OpenAI domagało się w nim wydania całej prywatnej korespondencji Calvina dotyczącej procedowanej wówczas ustawy SB 53, znanej jako „California Transparency in Frontier Artificial Intelligence Act”.
„Uważam, że OpenAI wykorzystało pretekst swojego pozwu przeciwko Elonowi Muskowi, aby zastraszyć krytyków i sugerować, że za wszystkimi stoi Musk” – stwierdził Calvin. Encode złożyło w tamtej sprawie opinię prawną (amicus brief), w której poparło niektóre argumenty założyciela Tesli dotyczące pierwotnej, niedochodowej misji OpenAI.
Reakcja Calvina wywołała lawinę komentarzy. Okazało się, że nie był jedynym, który doświadczył podobnych działań. Tyler Johnston, założyciel grupy watchdogowej Midas Project, opisał, jak pod jego domem w Oklahomie pojawiła się osoba z żądaniem wydania „każdego SMS-a, e-maila i dokumentu”, który w najszerszym możliwym sensie dotyczył zarządzania i inwestorów OpenAI. „Gdyby po prostu zapytali, czy jestem finansowany przez Muska, z radością odpowiedziałbym »chciałbym« i zamknął temat” – napisał Johnston. Zamiast tego, jak twierdzi, OpenAI zażądało listy praktycznie wszystkich dziennikarzy, biur kongresowych, organizacji partnerskich i byłych pracowników, z którymi jego organizacja rozmawiała na temat restrukturyzacji firmy Sama Altmana.
W obronie ustawy i w cieniu Muska
OpenAI odpiera zarzuty. Jason Kwon, dyrektor ds. strategii firmy, tłumaczył, że wezwania sądowe to standardowa metoda zbierania informacji w sporze prawnym. Stwierdził, że decyzja Encode o poparciu Muska oraz „nie w pełni ujawnione” finansowanie organizacji „rodzą uzasadnione pytania”. „Chcieliśmy wiedzieć, i nadal jesteśmy ciekawi, czy Encode współpracuje ze stronami trzecimi, które mają handlowy interes konkurencyjny w stosunku do OpenAI” – napisał Kwon, sugerując, że narracja przedstawiona przez Calvina jest przeinaczona.
Nathan Calvin podkreśla jednak, że kluczowym i niedostatecznie naświetlonym tłem całej sprawy jest rola OpenAI w pracach nad kalifornijską ustawą SB 53. Akt ten, podpisany pod koniec września przez gubernatora Gavina Newsoma, nakłada na twórców najbardziej zaawansowanych modeli AI („frontier models”) obowiązek publikowania raportów przejrzystości, zgłaszania krytycznych incydentów bezpieczeństwa i dzielenia się ocenami katastrofalnych ryzyk z organami stanowymi. Według relacji Calvina, OpenAI aktywnie dążyło do osłabienia tych zapisów. Firma miała lobbować za poprawką, która zwalniałaby z kalifornijskich wymogów podmioty, które już podpisały porozumienie o bezpieczeństwie z amerykańską agencją federalną lub przystąpiły do międzynarodowych ram, jak unijny Kodeks Postępowania w dziedzinie AI. Taki zapis mógłby w praktyce wyłączyć OpenAI i innych gigantów spod jurysdykcji nowego prawa.
Wewnętrzna krytyka i pytanie o misję
Oskarżenia Encode zyskały na wiarygodności, gdy głos zabrali obecni i byli pracownicy OpenAI. Joshua Achiam, szef działu odpowiedzialnego za zgodność działań firmy z jej misją (mission alignment), napisał na X, podejmując „ryzyko dla całej swojej kariery”, że „to nie wygląda dobrze”. Z kolei Helen Toner, była członkini zarządu OpenAI, która odeszła po nieudanej próbie usunięcia Sama Altmana w 2023 roku, stwierdziła, że choć firma robi wspaniałe rzeczy, to „nieuczciwość i taktyki zastraszania w jej działaniach politycznych naprawdę nie są w porządku”.
Co ciekawe, do publicznego zabrania głosu Calvina skłonił po części wpis Chrisa Lehane’a, szefa globalnych spraw OpenAI, który na LinkedIn chwalił się, że jego firma „pracowała nad ulepszeniem” ustawy SB 53. Dla Calvina, który przez miesiące odpierał próby jej osłabienia, była to kropla, która przelała czarę goryczy.
Organizacja Encode, założona w 2020 roku przez 15-letnią wówczas Sneha Revanur, formalnie odpowiedziała na wezwanie OpenAI, oświadczając, że nie przekaże żadnych dokumentów, ponieważ nie jest finansowana przez Elona Muska. Od tamtej pory, jak twierdzi Calvin, firma milczy. Epizod ten pozostaje jednak wyraźną rysą na wizerunku OpenAI, stawiając pod znakiem zapytania spójność jej działań z deklarowaną misją tworzenia sztucznej inteligencji, która „przyniesie korzyść całej ludzkości”. Jak podsumował Calvin: „Czy ktoś wierzy, że te działania są zgodne z niedochodową misją OpenAI?”.
