Kultura

Czy aktorzy AI zrewolucjonizują Hollywood, czy stanowią zagrożenie dla zawodu?

Tilly Norwood, aktorka stworzona przez AI, wywołała burzę w branży rozrywkowej. Z jednej strony agenci gwiazd zabiegają o nią, widząc w niej przyszłość show-biznesu. Z drugiej, podnoszą się głosy sprzeciwu, postrzegające ją jako zagrożenie dla ludzkich aktorów. Czy słusznie?

Wyobraźmy sobie aktora, który nigdy się nie starzeje, zawsze jest dostępny i nie negocjuje gaży. Brzmi jak marzenie producentów? Taką wizję roztacza przed nami pojawienie się Tilly Norwood. Jednak jej cyfrowa obecność wywołała dyskusję o przyszłości aktorstwa, etyce i odpowiedzialności twórców.

Dylemat moralny i artystyczny

Spór o Tilly Norwood toczy się na wielu płaszczyznach. Związek zawodowy aktorów SAG-AFTRA protestuje, argumentując, że postać wygenerowana przez komputer, bez emocji i doświadczeń życiowych, nie zastąpi prawdziwego aktora. Z kolei zwolennicy wskazują na potencjał AI w tworzeniu nowych form ekspresji artystycznej i obniżeniu barier wejścia do branży dla twórców z mniejszym kapitałem.

CEO firmy Particle6, Eline Van der Velden, twórczyni Tilly Norwood, podkreśla, że jej intencją nie było zastąpienie ludzkich aktorów, a jedynie stworzenie innowacyjnego narzędzia. Krytycy pozostają jednak nieprzekonani.

Nowe narzędzie, stare problemy?

Profesor Owais Lightwala z Toronto Metropolitan University zwraca uwagę na uproszczony charakter debaty. Zamiast postrzegać aktorów AI jako zbawienie lub zagrożenie, powinniśmy skupić się na ich potencjale jako narzędzia i medium. Kluczowe jest stworzenie odpowiednich ram prawnych i etycznych, które będą regulować kwestie praw autorskich, własności i dystrybucji treści generowanych przez AI.

Lightwala słusznie zauważa, że większość aktorów i tak ma problem ze znalezieniem stałej pracy. Powinniśmy więc zapytać, jak AI może pomóc tym, którzy nigdy nie mieli dostępu do możliwości rozwoju kariery w branży filmowej.

Przyszłość jest syntetyczna

Sarah Watling, CEO firmy JaLi Research, ostrzega przed traktowaniem AI jako narzędzia powszechnego użytku, co może prowadzić do monopolizacji i ograniczenia kreatywności. Jej zdaniem kluczem jest eksperymentowanie i tworzenie transparentnych zasad dla rozwoju, atrybucji i dystrybucji treści generowanych przez AI.

Platformy streamingowe i studia filmowe powinny ustanowić jasne reguły dotyczące wykorzystania syntetycznych aktorów. Instytucje artystyczne, związki zawodowe i agencje aktorskie muszą współpracować w celu stworzenia etycznych standardów i umów, które będą chronić prawa twórców i zapewniać im sprawiedliwe wynagrodzenie.

Przyszłość jest syntetyczna, ale to od nas zależy, jak ją ukształtujemy. Dzięki AI możemy otworzyć drzwi do kreatywności dla szerszego grona twórców i opowiedzieć historie, które wcześniej nie miały szansy ujrzeć światła dziennego.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *