Chiny używają starszych chipów jako oręża w wojnie handlowej z USA
Podczas gdy administracja Trumpa forsowała porozumienie w sprawie TikToka, Chiny przygotowywały własne karty przetargowe – chipy półprzewodnikowe.
W ostatnim czasie Chiny rozpoczęły serię działań regulacyjnych skierowanych przeciwko amerykańskim producentom chipów. Najważniejsze z nich to dochodzenie antydumpingowe dotyczące starszych chipów, które zasilają wszystko, od samochodów i lodówek po pralki i centra danych. W przeciwieństwie do najnowocześniejszych układów graficznych (GPU), te chipy rzadko trafiają na pierwsze strony gazet, ale są niezbędne do działania codziennej elektroniki. Co istotne, jest to również obszar, w którym chińskie firmy dogoniły konkurencję. Oskarżając amerykańskie firmy o zalewanie chińskiego rynku tanimi, starszymi chipami, chińskie organy regulacyjne otwierają drogę do ceł, które uczyniłyby amerykańskie produkty mniej konkurencyjnymi.
Kolejnym krokiem było działanie antymonopolowe przeciwko firmie Nvidia. Chiński regulator rynku publicznie ogłosił wstępne ustalenia wskazujące, że firma naruszyła zobowiązania podjęte podczas przejęcia izraelskiej firmy Mellanox w 2020 roku. Kilka dni później Financial Times doniósł, że Chińska Administracja Cyberprzestrzeni nakazała ByteDance i Alibaba zaprzestanie kupowania najnowszych chipów Nvidii. Ponadto, Pekin wszczął dochodzenie w sprawie dyskryminacji amerykańskiej polityki handlowej i przemysłowej, oskarżając Waszyngton o niesprawiedliwe faworyzowanie własnych producentów chipów, takich jak Intel, poprzez dotacje i cła w ramach CHIPS Act.
Odwrócenie ról w technologicznej wojnie
Dla obserwatorów trwającej od pięciu lat wojny technologicznej między USA a Chinami, obecna sytuacja wydaje się znajoma, ale odwrócona. Wcześniej to Waszyngton wymyślał nowe narzędzia do ograniczania dostępu Chin do zaawansowanych półprzewodników: szeroko zakrojone kontrole eksportu, cła, przeglądy inwestycji, a nawet zakazy personalne. Teraz, po latach gry w defensywie, Chiny pokazują, że są gotowe użyć tego samego zestawu narzędzi przeciwko swojemu głównemu rywalowi geopolitycznemu. Wszczęcie dochodzeń wobec amerykańskich firm produkujących chipy może dać chińskim przedstawicielom dodatkową kartę przetargową w negocjacjach lepszego porozumienia w sprawie TikToka i ceł.
„Chińczycy zawsze byli bardzo dobrymi uczniami Stanów Zjednoczonych. Teraz widzimy, że mają pewność siebie i umiejętności, by odpowiadać w ten sam sposób” – mówi Dan Wang, autor książki „Breakneck: China’s Quest to Engineer the Future” i pracownik naukowy Hoover Institution.
Nowe karty na stole
Czas wszczęcia tych dochodzeń nie jest przypadkowy. USA negocjują obecnie umowę, która ma utrzymać TikToka w Stanach Zjednoczonych, ale częściowo pod kontrolą amerykańską. W przeciwieństwie do Waszyngtonu, który skupia się na tym, jak najlepiej regulować aplikację, Pekin mniej przejmuje się losem samego TikToka. Dla chińskiego rządu ważne jest, czy może wymienić zgodę na potencjalną umowę na ustępstwa w innych obszarach, na przykład w zakresie ceł lub kontroli eksportu.
Półprzewodniki, które z dnia na dzień zyskują na znaczeniu politycznym, są głównym celem. „Pekin mniej troszczy się o los TikToka niż o zdolność swojego przemysłu półprzewodnikowego do uzyskania technologii niezbędnych do produkcji zaawansowanych półprzewodników, szczególnie tych krytycznych dla trenowania dużych modeli językowych i dalszych innowacji w sektorze AI” – mówi Paul Triolo, partner w firmie doradczej DGA-Albright Stonebridge Group.
Chińskie działania sugerują, że Pekin zidentyfikował nowy punkt nacisku: ogromny rynek wewnętrzny Chin. USA mogły wprowadzić kontrole eksportu, ponieważ firmy w USA i krajach sojuszniczych nadal kontrolują najnowocześniejsze technologie wymagane do produkcji półprzewodników: maszyny litograficzne ASML, układy GPU Nvidii i fabryki TSMC. Pekin nie ma odpowiednika tej przewagi, z wyjątkiem być może minerałów ziem rzadkich. Ma jednak ogromną bazę konsumencką i produkcyjną. Na przykład, Chiny mają największy rynek motoryzacyjny na świecie, który co roku wymaga importu miliardów chipów samochodowych. Sygnalizując gotowość do wykorzystania dostępu do tego rynku jako broni, Chiny kopiują strategię Trumpa.
Gra czekania i obserwacji
Obecnie większość amerykańskiego przemysłu półprzewodnikowego przyjmuje postawę wyczekującą. Większość działań podjętych w ostatnim czasie ma formę dochodzeń. Może minąć wiele lat, zanim zostaną podjęte jakiekolwiek decyzje o karach. Dochodzenia mogą również zostać odłożone na półkę tak szybko, jak zostały ogłoszone, zwłaszcza jeśli Waszyngton wymieni kontrolę nad TikTokiem na inne umowy, które Pekin uzna za akceptowalne. Innymi słowy, jeśli rozmowy handlowe pójdą dobrze, regulacyjne pogróżki mogą nie mieć znaczącego wpływu.
Jednak jeśli negocjacje utkną w martwym punkcie, dochodzenia te mogą skutkować realnymi działaniami – specjalnymi cłami wymierzonymi w amerykańskie firmy produkujące chipy, które sprzedają do Chin, wielomiliardowymi karami antymonopolowymi i innymi potencjalnymi środkami politycznymi, które przechylą szalę na korzyść chińskich firm. „Chińscy urzędnicy nałożą znaczące kary tylko wtedy, gdy rozmowy handlowe i gospodarcze załamią się i wrócimy do spirali odwetu w zakresie kontroli technologii i środków karnych” – mówi Triolo. „Jeśli pojawią się kary, celem mogą stać się amerykańskie firmy, takie jak Texas Instruments i Analog Devices”.
Niedoceniane pole gry
Jak dotąd, firmy produkujące starsze chipy w USA i Chinach w większości uniknęły stania się celem ograniczeń geopolitycznych w obu krajach. Mogą jednak uznać swoją pozycję za mniej komfortową w przyszłości.
Starsze chipy, które bada Pekin, to te wykonane w technologii starszej niż proces 40-nanometrowy (nm). Czterdzieści nanometrów było najbardziej zaawansowanym sposobem wytwarzania chipów ponad 15 lat temu; dziś jest to ekonomiczny sposób na produkcję mniej skomplikowanych chipów o podstawowych funkcjach, takich jak sterowanie energią elektryczną i sygnałami audio.
„Krajobraz chipów mocy lub urządzeń analogowych jest o wiele bardziej konkurencyjny, a bariera wejścia w tym obszarze jest niższa w porównaniu z chipami AI” – mówi Ray Wang, główny analityk ds. półprzewodników w firmie badawczej Futurum Group. Oznacza to, że wiele chińskich firm jest już w stanie produkować te chipy, choć nadal pozostają w tyle za amerykańskimi firmami, takimi jak Texas Instruments.
Gdyby Chiny nałożyły cła antydumpingowe, amerykańskie starsze chipy mogłyby nagle stać się droższe niż lokalne substytuty, co dałoby przewagę konkurencyjną chińskim firmom, takim jak Novosense, 3Peak i Joulwatt, mówi Wang. Oczywiście, cena to tylko część historii. Amerykańscy dostawcy nadal dominują pod względem niezawodności, zakresu produktów i obsługi klienta. Jednak nawet utrata niewielkiej części chińskiego rynku oznaczałaby znaczne straty przychodów dla amerykańskich firm – prawdopodobnie liczone w miliardach dolarów.
Bariery handlowe są często przegraną grą dla obu stron, ale Pekin wydaje się być gotów grać na dłuższą metę. Przynajmniej, jego działania sugerują, że ostrzega on amerykańskie firmy, że ich dalszy dostęp do chińskich rynków wiąże się z pewnymi warunkami. Firmy te zawsze „spodziewały się nowych środków ze strony USA, ale teraz muszą myśleć o tym, jakie będą środki zaradcze ze strony Pekinu”.
