Finanse

Brytyjski nadzór finansowy idzie na całość. Palantir wkracza do serca londyńskiego City

Sztuczna inteligencja na tropie finansowych malwersacji

Tradycyjne metody nadzoru nad rynkiem finansowym przestają wystarczać w obliczu potopu danych, jaki generuje nowoczesne, globalne City. Brytyjski regulator Financial Conduct Authority (FCA) oficjalnie rozpoczął trzymiesięczny pilotaż platformy Foundry, dostarczanej przez amerykańską firmę Palantir. Kosztowna operacja, pochłaniająca ponad 30 tysięcy funtów tygodniowo, ma jeden cel: przekształcenie ogromnego, rozproszonego „jeziora danych” w precyzyjny instrument do wykrywania nadużyć finansowych wśród 42 tysięcy podmiotów nadzorowanych przez FCA.

Wykorzystanie zaawansowanych algorytmów ma pozwolić na łączenie kropek tam, gdzie ludzki analityk dostrzega jedynie szum. Platforma analizuje nie tylko ustrukturyzowane tabele, lecz także nagrania rozmów telefonicznych, korespondencję e-mailową oraz aktywność w mediach społecznościowych. To podejście pozwala na wykrywanie wzorców charakterystycznych dla handlu ludźmi, przemytu narkotyków czy manipulacji rynkowych, które często ukryte są głęboko w nieformalnej komunikacji i skomplikowanych strukturach holdingowych.

Dane operacyjne zamiast symulacji

W świecie technologii finansowych toczy się ożywiona dyskusja na temat bezpieczeństwa testowania modeli sztucznej inteligencji. Choć standardowe wytyczne sugerują użycie danych syntetycznych, FCA podjęło odważną decyzję o wprowadzeniu Palantira bezpośrednio na żywy organizm. Regulator uznał, że tylko autentyczne, poufne dane operacyjne są w stanie rzetelnie zweryfikować przydatność oprogramowania w realnych scenariuszach śledczych.

Taka strategia budzi jednak pytania o prywatność. W toku postępowań FCA przejmuje bowiem często pełne bazy danych firm, w tym numery telefonów i prywatne wyciągi bankowe osób postronnych. Aby zneutralizować ryzyko wycieku, brytyjski urząd przyjął rygorystyczny model współpracy: Palantir występuje wyłącznie jako procesor danych, nie mając prawa do kopiowania informacji w celu trenowania własnych algorytmów komercyjnych. Klucze szyfrujące pozostają w rękach regulatora, a po zakończeniu pilotażu wszelkie dane muszą zostać bezpowrotnie usunięte.

Nowy cyfrowy arsenał Londynu

Ekspansja Palantira na Wyspach nie ogranicza się wyłącznie do sektora finansowego. Brytania zacieśnia współpracę z kalifornijskim gigantem również na polu obronności. Spółka planuje zainwestować 1,5 miliarda funtów w budowę swojej europejskiej kwatery głównej do spraw obronnych w Londynie. Narzędzia służące do fuzji danych, sprawdzone już w warunkach bojowych, mają stać się fundamentem tak zwanego Digital Targeting Web – systemu wspierającego decyzje militarne i optymalizację uderzeń w cele przeciwnika.

Symbioza rządu z prywatnym dostawcą technologii opiera się na pragmatyzmie. Palantir zobowiązał się do mentoringu brytyjskich startupów technologicznych, co ma budować lokalny ekosystem innowacji przy jednoczesnym zachowaniu ścisłej suwerenności danych. W dobie narastającej cyfryzacji przestępczości i konfliktów Wielka Brytania stawia na sojusz z liderami big data, akceptując wysoką cenę za obietnicę pełnej przejrzystości operacyjnej państwa.