Biznes

Sztuczna inteligencja: między rewolucją a lokalnymi bańkami spekulacyjnymi

Sztuczna inteligencja zdobywa coraz większą dominację, wpływając na przepływ pracy w różnych branżach i kształtując portfele inwestorów. Ta transformacja zmienia sposób, w jaki ewoluują społeczeństwa i gospodarki. Hype wokół AI jest wszechobecny, ale rodzi się pytanie, czy ten entuzjazm nie przesłania rzeczywistych wyzwań i ograniczeń tej technologii.

Nowy raport DayTrading.com sugeruje, że ekscytacja związana z AI wykazuje oznaki przewartościowania, przypominające erę dot-comów. Chociaż niektóre obszary AI są autentycznie transformatywne, nie wszystko jest albo hitem, albo porażką. Prawda leży gdzieś pośrodku.

Dan Buckley, główny analityk DayTrading.com, uważa, że AI to prawdziwy boom technologiczny, ale towarzyszą mu obszary spekulacji. „Obserwujemy rekordowe napływy kapitału, zawyżone wyceny i inwestycje napędzane strachem przed przegapieniem (FOMO), a nie zdrowym rozsądkiem. Jednocześnie widzimy realne zastosowania AI i inwestycje w infrastrukturę na skalę przemysłową” – mówi Buckley. „Najlepsze ujęcie to takie, że AI jest realnym boomem zawierającym lokalne bańki, a nie manią samą w sobie”.

Czy AI to bańka?

Bańka ma miejsce, gdy cena aktywa, takiego jak akcje, a czasem nawet całej branży, rośnie znacznie powyżej jego rzeczywistej wartości. Zazwyczaj wynika to z nadmiernego entuzjazmu i naśladowania tłumu przez inwestorów, zamiast podejmowania decyzji na podstawie fundamentalnych czynników, takich jak popyt i zyski. Obecnie ceny wielu firm z branży AI, w tym Microsoftu i Nvidii, są znacznie wyższe niż ich faktyczne zyski lub sprzedaż. Wysokie ceny akcji są zwykle uzasadnione wysokimi zyskami, ale wyceny nowszych firm z branży AI są zawyżone, ponieważ zakładają duże przyszłe zyski, które mogą się nigdy nie zmaterializować.

Inwestycje w AI w ciągu ostatnich dwóch lat sięgnęły 560 miliardów dolarów, ale szacunkowy przyrost przychodów z tych firm wynosi zaledwie 35 miliardów dolarów – to luka wynosząca aż 525 miliardów dolarów. Założenie, że AI zrewolucjonizuje niemal wszystko, jest powszechne, ale raport DayTrading.com ujawnia, że wiele firm nie generuje wystarczających zysków, aby uzasadnić ten entuzjazm. Inwestorzy wyceniają młode technologie we wczesnych fazach adopcji, licząc, że zwroty dorównają ich inwestycjom.

„AI Washing” i ryzyko finansowania

Wiele firm stosuje taktykę „AI washing”, aby zawyżać swoje możliwości w zakresie AI i prezentować się jako bardziej wartościowe, niż są w rzeczywistości. Niektóre globalne firmy, takie jak Nvidia i Amazon, finansują swój wzrost z solidnych przepływów pieniężnych, ale wiele nowszych startupów AI polega na finansowaniu z funduszy wysokiego ryzyka lub zadłużeniu, co czyni je podatnymi na zmiany w warunkach finansowania. Entuzjazm wokół AI może w niektórych przypadkach przyciągnąć finansowanie awaryjne, ale to poleganie na finansowaniu wysokiego ryzyka uwypukla kruchość niektórych segmentów rynku AI.

Nastroje inwestorów wobec AI są bardzo pozytywne, ale i agresywne. Sceptyczne perspektywy są rzadko brane pod uwagę, co może narazić rynek AI na nagłe korekty w przypadku utraty zaufania. Historycznie, bańki zbiegają się ze wzrostem zmienności, ale indeks S&P 500 pozostaje stosunkowo spokojny, co sugeruje stabilność na powierzchni. Może to jednak odzwierciedlać pewność inwestorów przekonanych o potencjale AI.

Inwestorzy nowicjusze i ryzyko korekty

Według DayTrading.com, napływ niedoświadczonych inwestorów dołączających do fali hype’u AI może zawyżać wyceny i zwiększać ryzyko nagłych korekt. Podobnie jak w przypadku bańki dot-comów, nowi nabywcy kierują się narracjami opartymi na szumie w mediach społecznościowych i nagłówkach wiadomości, zamiast skupiać się na bieżących zarobkach lub realnej wartości. Mimo wyższych stóp procentowych w porównaniu z poziomami sprzed pandemii, duże firmy technologiczne mają wystarczającą płynność, aby kontynuować inwestycje w AI bez podejmowania zbyt dużego ryzyka. Niektóre firmy AI, takie jak CoreWeave i OpenAI, agresywnie gromadzą zasoby, w tym chipy AI i utalentowanych inżynierów, w oczekiwaniu na popyt. Stwarza to dalsze ryzyko finansowe, jeśli wzrost sprzedaży zwolni.

AI – trwała rewolucja czy przelotna moda?

Raport DayTrading.com podkreśla szereg obaw, podobnych do bańki dot-comów z przełomu XX i XXI wieku. AI jest już wykorzystywana na dużą skalę, przynosząc wzrost produktywności, szczególnie w sektorach takich jak finanse, logistyka i media. Firmy z branży AI twierdzą, że tworzą realną wartość, ale tylko nieliczne, takie jak Microsoft i Nvidia, cieszą się zyskownymi marżami. Inwestycje są dokonywane z myślą o długoterminowym wzroście, a nie krótkoterminowych zyskach. Prawdziwe zwroty mogą się jeszcze zmaterializować, gdy w pełni rozwinie się potencjał AI.

Eric Schmidt, były dyrektor generalny Google, opisał AI jako „infrastrukturę dla nowej ery przemysłowej, a nie tylko przelotną modę technologiczną”. Dan Buckley uważa, że AI jest realne i wartościowe, ale nadmierny optymizm może być niebezpieczny. „AI jest realne i wartościowe”, mówi Buckley. „Ale martwię się, gdy nastroje rynkowe wyprzedzają wyniki biznesowe, a luka staje się niebezpieczna dla inwestorów”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *